Zadłużenie polskich szpitali osiągnęło najwyższy poziom w historii systemu ochrony zdrowia i wynosi blisko 40 mld zł – mówi prof. Piotr Czauderna, doradca prezydenta i szef Rady Zdrowia przy prezydencie. Jego zdaniem problem nie wynika wyłącznie z braku pieniędzy, ale z wadliwej organizacji całego systemu.
W tym artykule:
- Więcej pieniędzy, problemy pozostają
- Szpitale działają w oderwaniu od siebie
- Brakuje woli do reformy
https://share.transistor.fm/e/8d82a44a#?secret=0PBZOa9w8d
Prof. Czauderna zwrócił uwagę, że sytuacja finansowa placówek jest dziś wyjątkowo trudna. Z blisko 40 mld zł zadłużenia około 5 mld zł mają stanowić zobowiązania wymagalne.
– Mamy w tej chwili najwyższe zadłużenie szpitali w historii polskiego systemu ochrony zdrowia, bo blisko 40 miliardów złotych. To jest olbrzymie zadłużenie. Nigdy takiego nie było – powiedział.
Według profesora sama skala wydatków nie rozwiązuje problemów ochrony zdrowia. Jak wskazał, budżet NFZ w ostatnich latach niemal się podwoił, a jednocześnie wydatki prywatne obywateli wzrosły o około 50 proc.
Więcej pieniędzy, problemy pozostają
W latach 2021–2024 budżet NFZ wzrósł niemal dwukrotnie. Jednocześnie publiczne wydatki na ochronę zdrowia w relacji do PKB wzrosły – według danych przytoczonych przez Czaudernę – z 4,8 do 6,3 proc. Mimo tego pacjenci nadal nie odczuwają wyraźnej poprawy funkcjonowania systemu.
– Pieniądze zaczęto wydawać nieporównywalnie większe niż wcześniej, a mimo to społeczeństwo nie jest zadowolone z ochrony zdrowia – wskazał Czauderna.
Profesor zwrócił również uwagę na problemy związane ze strukturą sieci szpitali. W Polsce działa około 600 placówek, z których niemal wszystkie utrzymują pełne obsady dyżurowe, nawet jeśli liczba przyjmowanych pacjentów jest niewielka.
Szpitale działają w oderwaniu od siebie
Jednym z podstawowych problemów jest brak współpracy pomiędzy poszczególnymi poziomami opieki zdrowotnej. Podstawowa opieka zdrowotna, specjaliści i szpitale funkcjonują często jako osobne elementy systemu, bez sprawnego przekazywania pacjentów i informacji.
– Kluczowym problemem systemu jest to, że on działa jak archipelag izolowanych wysp – ocenił Czauderna.
Zdaniem profesora konieczne jest również uporządkowanie zadań poszczególnych szpitali. Część placówek mogłaby zostać przekształcona w ośrodki opieki długoterminowej, której zapotrzebowanie rośnie wraz ze starzeniem się społeczeństwa.
Brakuje woli do reformy
Czauderna podkreślił, że istnieją już mapy potrzeb zdrowotnych, które pozwalają ocenić rozmieszczenie szpitali i oddziałów oraz uwzględniają m.in. czas dojazdu pacjentów. Jego zdaniem wiedza potrzebna do rozpoczęcia zmian jest dostępna, ale zasadniczą przeszkodą pozostaje brak politycznej determinacji.
– Szczerze mówiąc, ja myślę, że to nie jest kłopot intelektualny, to jest kłopot polityczny. Nie ma woli – powiedział.
Rada Zdrowia przy prezydencie prowadzi prace dotyczące możliwych zmian w systemie. Czauderna zaznaczył jednak, że zasadnicze kompetencje w zakresie jego przebudowy należą do rządu.

