– Rosja nie ma innowacyjnej gospodarki, więc jej cała wielka strategia opiera się na groźbie zbrojnej pożogi – tłumaczy dr Sławomir Dębski. W wywiadzie dla Radia Wnet analityk ds. strategicznych wyjaśnia, dlaczego podważanie fundamentów polskich instytucji finansowych i prawnych bezpośrednio osłabia pozycję obronną całego regionu w obliczu nieustannego szantażu Kremla.
W tym artykule:
- Lekcja Mochnackiego: upadek od środka
- Bezwzględny szantaż Kremla
- USA przetrwają chaos. Polska skończy jak „kasztelania”
- Koniec naiwności wobec Wschodu
Polityczne walki wokół Narodowego Banku Polskiego i próby podważania autorytetu kluczowych instytucji to prosta droga do powtórzenia najtragiczniejszych błędów z naszej historii. Na antenie Radia Wnet dr Sławomir Dębski, analityk ds. strategicznych i współautor książki „Nowy algorytm strategiczny”, wystosował dramatyczny apel o opamiętanie klasy politycznej.
Ekspert zauważył, że wewnętrzny zamęt wokół banku centralnego i polskiej waluty natychmiast rezonuje na arenie międzynarodowej, obniżając naszą wiarygodność obronną.
https://share.transistor.fm/e/db761e17#?secret=EgC7oN88sk
Lekcja Mochnackiego: upadek od środka
Przywołując diagnozy Maurycego Mochnackiego, wybitnego publicysty i uczestnika Powstania Listopadowego, Dębski przestrzegł przed lekceważeniem fundamentów ustrojowych.
– Mochnacki sformułował tezę, że państwo polskie nie upadło dlatego, że sąsiedzi byli za silni. Upadło, ponieważ jego ówcześni obywatele nie chcieli nic poświęcić z własnego stanu posiadania, aby go obronić. Nie chcieli zrezygnować z własnego dobrostanu i nie szanowali instytucji, które to państwo tworzyły – przypomniał dr Sławomir Dębski.
Według rozmówcy współczesne analogie historyczne nasuwają się same, a destabilizacja wewnętrzna w obliczu imperialnych zakusów Rosji jest igraniem z losem ojczyzny.
Bezwzględny szantaż Kremla
W ocenie analityka Moskwa konsekwentnie buduje swoją pozycję w Europie wyłącznie za pomocą przemocy i zastraszania. Brak przewag technologicznych nadrabia groźbą nuklearnej i konwencjonalnej pożogi.
– Rosja nie ma szans na zbudowanie innowacyjnej gospodarki. Jeśli chce osiągać wpływ na bieg wydarzeń w Europie, to tylko dlatego, że stworzy sytuację realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa. Za sam fakt niewywoływania wojny Rosja będzie się domagała koncesji – wyjaśnił były szef PISM.
Zdaniem eksperta jedynym skutecznym ratunkiem dla państw wschodniej flanki NATO jest wysyłanie jednoznacznego sygnału o sile i stabilności własnego aparatu państwowego.
– Musimy generować sygnał, że Polska i wschodnia flanka Sojuszu to część Zachodu, w której konstytucja i prawo mają znaczenie. Jeśli my sami nie będziemy szanować własnych instytucji, Rosja tym bardziej ich nie uszanuje – podkreślił.
USA przetrwają chaos. Polska skończy jak „kasztelania”
Dębski zdecydowanie odrzucił argumenty bagatelizujące spory prawne i instytucjonalne w Warszawie poprzez porównywanie ich do kryzysów politycznych w Waszyngtonie. Położenie geopolityczne obu stolic jest diametralnie różne.
– Jeśli w Stanach Zjednoczonych mamy konflikt instytucji dewastujący ich wiarygodność, to USA – otoczone dwoma wielkimi oceanami – jakoś sobie z tym poradzą. Sytuacja Polski jest zupełnie inna – zaznaczył analityk.
Wskazał przy tym na realne niebezpieczeństwo geopolitycznej zdrady w przypadku eskalacji konfliktu.
– My musieliśmy przez 30 lat mozolnie udowadniać, że nie jesteśmy postradzieckim barbarzyństwem, lecz ugruntowaną zachodnią demokracją. W realiach kryzysu w pierwszej kolejności poświęca się pograniczne kasztelanie – ostrzegł bez ogródek.
Koniec naiwności wobec Wschodu
Nawiązując do historii porozumień jałtańskich ze Stalinem, rozmówca przypomniał, że błędem Zachodu nie były same negocjacje z Moskwą, lecz naiwna wiara w to, iż Kreml dotrzyma jakichkolwiek podpisanych umów.
Współczesna Polska musi wyzbyć się resztek postkolonialnego kompleksu niższości, który dekady temu kazał nam z zachwytem spoglądać na technologiczne nowinki Zachodu w zderzeniu z problemem braku papieru toaletowego czy sznurka do snopowiązałek w PRL.
– Zamiast toczyć wewnętrzne wojenki i wbijać klin między Polskę a sojuszników, musimy zadbać o własną sterowność państwową. Nikt za nas tego nie zrobi – podsumował dr Sławomir Dębski.
Autorzy:
Opracowanie:
fot. ChatGPT


