Bank Centralny – bez optymizmu

Prezes Irlandzkiego Banku Centralnego Gabriel Makhlouf w swoim wystąpieniu stwierdził, iż prawdziwe problemy związane z brexitem, dopiero się zaczną, a opinię wyraził na Europejskim Forum Finansowym.

Konsumenci z Republiki, ale także przedsiębiorcy i nie wyłączając z tego grona instytucji oraz organów regulacyjnych, powinny spodziewać się zwiększenia problemów w obrotach handlowych na linii Irlandia – Wielka Brytania. Brexit to w równym stopniu duże wyzwanie dla gospodarki i jest też istotną zmianą dla tutejszej ekonomii, a przygotowania do prawdziwej rewolucji rynkowej, jakby osłabły w ostatni czasie, kiedy 1 lutego okazało się, że Brexit jest, jednak nic się nie zmieniło.

Taki stan obserwowany będzie jeszcze przez około 10 miesięcy, ale wraz z końcem roku, pojawiać się będzie coraz więcej ograniczeń, a i sama Wielka Brytania rozpocznie działania, które będą zabezpieczać jej rynek. To z kolei oznacza, nowe regulacje i nowe zasady współpracy z sąsiednią wyspą.

Gabriel Makhlouf:

– Wydaje się prawdopodobne i nic w tym dziwnego, że wszelkie przyszłe stosunki gospodarcze między UE a Wielką Brytanią będą miały więcej przeszkód niż status quo. Konsumenci, przedsiębiorcy i organy regulacyjne powinni spodziewać się i planować więcej tarć i rozbieżności.

Kolejnym zagrożeniem, jakie dla Irlandii widzi prezes BCI, to rozprzestrzenianie się koronawirusa, a wtedy problemy handlowe ujawnią się na poziomie globalnym. Spaść mogą zarówno obroty handlowe Irlandii z Chinami, ale także z innymi krajami Azji i Pacyfiku, a to z kolei wpłynie negatywnie na krajowe wskaźniki wzrostów i jednocześnie przełoży się na wynik finansowy poszczególnych firm.

Bogdan Feręc

Źr/Zdj: Reuters

Polska-IE: Udostępnij
List od czytelnika
Od północy – raj
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish