Baby on board

Dużo szczęścia miała kobieta podróżująca pociągiem relacji Galway – Dublin, a stało się tak, bo w pociągu był lekarz.

Pasażerką była ciężarna kobieta, u której podczas jazdy rozpoczęła się akcja porodowa, więc wymagała natychmiastowej pomocy lekarskiej. Obsługa pociągu wykazała się jednak przytomnością i pytała pasażerów, czy nie ma wśród nich lekarza, a jak się okazało, był, chociaż nie ginekolog.
W pociągu podróżował lekarz GP, który może i nie był specjalnie dobrze zaznajomiony z odbieraniem porodów, ale zawsze to fachowiec i przynajmniej na studiach musiał przejść szkolenie z zakresu niesienia pomocy w takich przypadkach.

Lekarz nie miał przy sobie żadnego sprzętu medycznego, a i nie był wyposażony nawet w rękawiczki, jednak użył tych z wózka gastronomicznego, by zachować minimum sterylności.

Akcja porodowa rozpoczęła się na chwilę przed godziną 17:00, co oznacza, że w połowie drogi do stolicy, bo pociąg wyruszył z Galway o 15:55. Jak się okazało, poród przebiegł bez większych komplikacji i na świat, ku uciesze pasażerów, przyszła zdrowa dziewczynka.
Przy odbieraniu porodu pomagali też inni pasażerowie i byli to pracownik kolei pochodzący z Chorwacji, amerykański turysta oraz młoda kobieta, mieszkanka Irlandii.

Obsługa pociągu wezwała też karetkę pogotowia i pociąg zatrzymał się w Kildare, gdzie służby medyczne zajęły się szczęśliwą już wtedy matką i jej dzieckiem.

Irish Rail nie informuje, czy urodzonej na pokładzie pociągu dziewczynce ufunduje darmowe przejazdy, ale mówi, że kobiecie podczas porodu zapewniono maksimum prywatności i wyproszono pasażerów z przedziału.
Bogdan Feręc
Źr: Irish Rail

Znajdź nas:

Oszukują/my Revenue
9 miesięcy za prowa
Translate »
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn