Audyt nie pozostawia złudzeń

Eksperci z firmy audytorskiej Deloitte stwierdzili, że możemy zbliżać się do chwili, kiedy zapoczątkowana zostanie fala upadłości firm.

Wiąże się to, jak uważa Deloitte, z zakończeniem rządowego wsparcia dla firm, więc w przyszłym roku, zbankrutować może w Irlandii ponad 1000 firm. Eksperci z Deloitte podkreślają, że w ubiegłym roku, obserwowano w kraju 30 proc. spadek ilości bankructw przedsiębiorstw, które zamknęły się w ilości 401. Rok wcześnie było to natomiast 575 firm, ale zaznaczono, że rok 2021 charakteryzował się pomocą państwową, więc niektóre z przedsiębiorstw, uratowane zostały przez dodatki i dopłaty z budżetu krajowego.

Wraz z zakończeniem pomocy państwowej, sytuacja, która jest obecnie trudna, może pogorszyć kondycję finansową przedsiębiorstw, przede wszystkim małych i średnich, więc możliwa jest duża ilość tzw. zamknięć biznesowych.

Środki pochodzące z pomocowej puli, opóźniają upadki firm, dodaje się w opracowaniu Deloitte, więc jest właściwie pewne, że odcięcie zakładów od dotacji i wsparcia państwowego, może skończyć się zakończeniem działalności.

Podobnego zdania jest niezależne stowarzyszenie zrzeszające małych i średnich przedsiębiorców ISME i przedstawiciel tej organizacji, Neil McDonnell powiedział, że w okresie dwóch najbliższych kwartałów, sytuacja pogorszy się dla „dość znacznej ilości przedsiębiorstw”. Ten głos wskazuje, że sytuacja gospodarcza kraju, nie pozwoli, by gospodarka rynkowa Irlandii, wyszła z pandemii bez szwanku, więc tegoroczne upadki firm, będą kontynuowane również w roku przyszłym.

Stwarza to nieciekawą sytuację, gdyż należy liczyć się z poważniejszymi konsekwencjami, czyli utratą miejsc pracy, a jednocześnie wyższymi kosztami dla budżetu, który zmuszony zostanie do wypłacania zasiłków osobom bezrobotnym, dodają grupy biznesowe w Irlandii.

*

O tym między innymi mówiłem w środowym programie Studio 37, więc przewidywałem, że bezrobocie w kraju, o ile nie zacznie wzrastać, to prawdopodobnie, utrzymywać się będzie na takim samym lub podobnym poziomie, jaki obserwowany będzie za dwa do trzech miesięcy. Ważne jest, że część osób, które stracą zatrudnienie, może znaleźć nową pracę stosunkowo szybko, albowiem wysokie zapotrzebowanie na pracowników może utrzymać się do końca roku, a obecnie zatrudnieni w firmach zagrożonych likwidacją, powinni poczynić kroki wyprzedzające, więc już teraz rozważyć możliwość zmiany pracodawcy. To może nie będzie gwarancją otrzymania wyższej pensji, jednak może mieć pozytywny wpływ na utrzymanie zatrudnienia.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Ich pensje też wzro
Kierowcy nie chcą r
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська