Jeśli zdążyliście już przywyknąć do umiarkowanej, wyspiarskiej nudy, pora zrewidować plany. Przed nami tydzień, w którym wyż baryczny rozstawi konkurencję po kątach i zaserwuje nam pogodowy rollercoaster.
Szykujcie zimne napoje i mocne filtry, bo od dzisiaj aura przechodzi w tryb pełnoskalowego lata.
Poniedziałek, 10 sierpnia: Spokojny wstęp do konkretu
Tydzień rozpocznie się niepozornie, wręcz ze szczyptą tajemniczości. Poranek przywita niektóre rejony mgłami rozlanymi po nizinach, ale spokojnie – to tylko chwilowy kamuflaż. Gdy słońce wykona swoją pracę, czekają nas długie godziny ze słonecznymi refleksami i bezchmurnym niebem. Termometry wskażą od 17 do 24 stopni. Najprzyjemniej będzie z dala od południowego wybrzeża, gdzie delikatny wiatr z południa ledwo zauważalnie muskać będzie liście.
Noc utrzyma suchy, łagodny klimat, choć nad zachodnimi hrabstwami nadbrzeżnymi tuż przed świtem może przemknąć symboliczna mżawka.
Wtorek, 11 sierpnia: Podkręcamy temperaturę
We wtorek zwrotnikowa masa powietrza wejdzie już bez pukania. Większość kraju utonie w słońcu, a rtęć w słupkach skoczy w przedział od 21 do 26 stopni. Najmocniej oberwie się mieszkańcom wschodu i rejonów Midlands – tam będzie naprawdę gorąco. Zachód dostanie nieco więcej chmur i okazjonalny kapryśny opad, ale nie wpłynie to na ogólny bilans cieplny.
Noc z wtorku na środę pożegna pojęcie chłodu: 15–18 stopni o świcie oznacza, że kołdry powędrują na podłogę, a wilgotne powietrze przypomni nam wakacje nad Morzem Śródziemnym.
Środa i czwartek, 12–13 sierpnia: Absolutne apogeum
To będą dwa dni, w których aura wyłoży na stół wszystkie karty. Wchodzimy w zakres temperatur rzędu 22–28 stopni. Leinster stanie się absolutną patelnią kraju i tam słońce da prawdziwy popis siły.
Podczas gdy wschód i południowy wschód będą wygrzewać się w nieskazitelnym blasku, zachód i północny zachód dostaną swoją porcję dynamicznego kontrastu. W czwartek gorąco połączy się z przelotnymi, ale lokalnie wręcz ulewnymi opadami deszczu. Atmosfera stanie się gęsta i elektryzująca, więc powstaną idealne warunki na spektakularne widowisko niebieskie.
Co dalej?
Po czwartkowym szczycie formy wyż zacznie powoli oddawać pole swoim antagonistom. Końcówka tygodnia przyniesie uspokajający powrót do średnich klimatycznych, czyli zrobi się zauważalnie chłodniej, ale stabilnie.
Zanim jednak to nastąpi, przed nami cztery dni prawdziwego, gorącego irlandzkiego lata, więc to doskonała okazja, żeby wybrać się w rejs. Ten już jest zaplanowany, bo w tych dniach odwiedzi Galway pewien muzyk młodego pokolenia, z którym wypływamy na Wyspy Aran i pooglądać Klify Moher od strony Atlantyku. Jeżeli ktoś ma ochotę, to ma jeszcze czas, aby zaplanować krótki wypad z Galway i popłynąć we wtorek z nami.
Bogdan Feręc
Źr. Met Eireann
Photo by Fiona Dodd on Unsplash

