Ardanowski: Kontrole ubojni nie wykazały zagrożenia dla konsumentów

Kontrole ubojni nie wskazują, by mięso wołowe stanowiło zagrożenie dla zdrowia konsumentów – oświadczył minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Znaleziono uchybienia, ale w dokumentacji – dodał.

Ardanowski przypomniał podczas środowej konferencji prasowej z udziałem producentów wołowiny, że kontrole ubojni są związane z zaleceniami, jakie dali Polsce unijni inspektorzy, którzy kontrolowali w Polsce na początku lutego system bezpieczeństwa żywności w związku z ujawnieniem nielegalnego uboju bydła w rzeźni na Mazowszu.

Minister podkreślił, że to wydarzenie negatywnie wpłynęło na postrzeganie polskiej żywności, w tym wołowiny. Jak mówił, „wołowina jest jednym z ważniejszych kierunków produkcji rolnej w Polsce”, który pozwoli np. wykorzystać ok. 3 mln hektarów użytków rolnych. Resort rolnictwa będzie wspierał rozwój tego sektora.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

„Wszystkie przypadki, które szkodzą wizerunkowi polskiej żywności, będziemy starali się wyjaśniać, tak by odzyskać zaufanie konsumentów własnych i międzynarodowych” – zapewnił szef resortu rolnictwa.

W wielu ubojniach były problemy i nie można ich bagatelizować, trzeba ustalić, kto zezwala na takie niedociągnięcia – mówił Ardanowski. Podkreślał, że znalezione uchybienia są głównie związane z dokumentacją, m.in. z wycofywaniem z rejestru zwierząt ubitych lub padłych.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Ardanowski poinformował, że w zakładach przetwórczych i rozbioru mięsa pobrano ok. 400 próbek na obecność salmonelii, czyli tyle, ile wymagają unijne przepisy i w żadnej nie stwierdzono zakażenia mięsa. „Te wyniki nie wskazują, by gdziekolwiek było zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa obywateli, by to mięso było niebezpieczne dla zdrowia” – oświadczył Ardanowski. „Mięso z polskich ubojni i zakładów rozbioru wychodzi bezpieczne” – dodał.

Jak mówił minister, jest ostrożny w formułowaniu radykalnych wniosków. „Jeśli obracamy milionami ton mięsa, to różne przypadki błędów zamierzonych lub nie mogą się pojawić” – stwierdził, dodając, że chodzi o to, by je usuwać, informując przy tym konsumentów i partnerów handlowych, a nie „robić z tego element wojny handlowej”. Przypomniał, że polskie mięso zostało „ostro potraktowane” w Czechach i na Słowacji, a potem okazało się, że np. w Czechach wykryto ubojnię funkcjonują całkowicie poza jakimkolwiek systemem.

DlaHandlu.pl>>>

Podziel się:

Szef rządu: Odtworz
Fake news – zanim
Translate »
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn