Irlandia mierzy się z istotnym problemem wysokich kosztów energii, które plasują kraj w ścisłej czołówce najdroższych rynków na kontynencie. Najnowszy raport Instytutu Badań Ekonomicznych i Społecznych (ESRI) wskazuje, że w 2024 roku ceny energii elektrycznej w Irlandii były ósmymi najwyższymi w Europie.
Analiza danych z lat 2018–2024 potwierdza, że wysokie opłaty nie są zjawiskiem przejściowym, lecz stałą cechą irlandzkiego sektora energetycznego. Co ważne, pozycja Irlandii w tym rankingu byłaby jeszcze gorsza, gdyby nie bezpośrednie interwencje państwa. Bez obniżek podatku VAT oraz systemowych kredytów energetycznych, którymi rząd osłaniał portfele obywateli, irlandzcy konsumenci płaciliby najwyższe stawki w całej Europie.
Główną przyczyną tak wysokich cen jest silne i niemal nierozerwalne powiązanie kosztów prądu z cenami gazu ziemnego. Podczas gdy wiele państw europejskich zdołało w ostatnich latach zdywersyfikować swoje miksy energetyczne, Irlandia pozostaje w dużej mierze uzależniona od błękitnego paliwa.
Jednak brak alternatywnych metod generowania energii na dużą skalę sprawia, że każda turbulencja na międzynarodowym rynku gazu przekłada się bezpośrednio na rachunki odbiorców końcowych. Eksperci ESRI podkreślają, że tylko rozwój odnawialnych źródeł energii może stanowić skuteczną barierę ochronną przed wahaniami cen paliw kopalnych, jednak proces ten nie następuje wystarczająco szybko, by zniwelować obecne obciążenia.
Oprócz cen samych surowców, na końcowy koszt energii składają się coraz wyższe opłaty sieciowe. W ostatnich latach wzrosły one ze względu na konieczność zakupu energii elektrycznej na potrzeby awaryjne, co ma zapewnić stabilność dostaw w sytuacjach kryzysowych. Chociaż te podwyżki są mniejsze niż skokowe wzrosty cen paliw, stanowią one stały element drożejącej infrastruktury.
Prognozy Komisji Regulacji Usług Publicznych nie dają jednak nadziei na szybką poprawę sytuacji i przewiduje się, że konieczność dalszych inwestycji w sieć przesyłową spowoduje wzrost rocznych kosztów dla przeciętnego gospodarstwa domowego o kwotę od 59 do 106 euro do końca bieżącej dekady.
Obecna sytuacja stawia Irlandię w trudnym położeniu gospodarczym. Mimo że rządowe dopłaty i ulgi podatkowe tymczasowo łagodzą skutki kryzysu, nie rozwiązują one problemów strukturalnych. Wysokie koszty utrzymania sieci oraz sztywne uzależnienie od importowanego gazu powodują, że irlandzki system energetyczny pozostaje jednym z najmniej efektywnych kosztowo w Unii Europejskiej.
Długofalowe prognozy sugerują, że bez radykalnego przyspieszenia inwestycji w infrastrukturę i własne źródła wytwórcze, konsumenci w Irlandii będą musieli przyzwyczaić się do cen znacznie odbiegających od średniej europejskiej.
*
Jest w tym wszystkim, więc cenach energii elektrycznej na wyspie jeszcze jedna ciekawostka. Mianowicie co jakiś czas informowani jesteśmy, że ten lub ów dostawca prądu obniżył ceny. To może się i dzieje, jednak spoglądając na rachunki, jakie przysyłane są przez energetyków, ich słowa brzmią fałszywie, gdyż płacimy za prąd więcej i więcej. Czy więc to, co nazywane jest obniżkami cen, ma tylko zamydlić nam oczy?
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Photo by Johannes Plenio on Unsplash

