Antyputinowska demonstracja. Tysiące osób protestuje w Dublinie

Dzisiaj w stolicy Irlandii odbywa się protest przeciwko inwazji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę.

W proteście uczestniczy, jak ocenia Garda, nawet kilka tysięcy osób, a można się spodziewać, że manifestacja będzie znacznie większa, bo wciąż pojawiają się kolejne osoby. Protestujący pod GPO, czyli General Post Office w Dublinie mają ze sobą ukraińskie, niebiesko-żółte flagi, opaski, transparenty i inne ukraińskie symbole. W tłumie słychać hasła wzywające do zaprzestania działań wojennych, ale wiele osób wykrzykuje obelgi przeciwko reżimowi w Moskwie oraz pod adresem Władimira Putina.

Ma to też odzwierciedlenie w napisach, jakie widnieją nad głowami osób zebranych na proteście, bo wiele jest takich, które jasno wskazują na ocenę postępowanie szefa rosyjskiego państwa. Wiele osób domaga się ostrej reakcji irlandzkich władz i mówią, że korpus dyplomatyczny Federacji Rosyjskiej, powinien być natychmiast wydalony z kraju.

Wśród manifestujących Irlandczyków są również przedstawiciele innych narodowości zamieszkujących Zieloną Wyspę, więc oprócz Ukraińców, pojawili się również Rosjanie, Polacy, Węgrzy, Czesi, Słowacy, ale też przedstawiciele krajów afrykańskich, co pokazuje, że atak Rosji na Ukrainę, nie jest obojętny nikomu.

Manifestujący opowiadają się za pokojem na Ukrainie, o czym mówią plansze, jakie trzymane są w rękach, ale i wycofaniem Rosji z najechanego kraju.

W wiecu udział wzięła ambasador Rzeczypospolitej Polskiej Anna Sochańska, która przemawiała podczas demonstracji. Pani ambasador powiedział, że „wszyscy jesteśmy teraz Ukraińcami„.

Organizatorzy twierdzą, że nie mają planów przeniesienia protestu pod ambasadę Federacji Rosyjskiej w Dublinie, ale nie mogą wykluczyć, że manifestujący, głównie z własnej inicjatywy, nie przeniosą dzisiaj i tam.

Niektóre osoby rozmawiające z mediami dodawały, że oburzone są wywiadem, jakiego telewizji Rosija-24 udzielił ambasador Federacji Jurij Fiłatow i wyraźnie wskazują, że to opinia niezwykle krzywdząca dla społeczeństwa oraz kraju. Mówi się też, że nie można wskazać przypadków, gdy Rosjanie lub ich dzieci, narażone były na szykanowane ze względu na przynależność narodową, czego nie robił również sam rosyjski ambasador. Jedna z protestujących powiedziała, „niech pokaże dowody”.

Protestujący Irlandczycy podkreślają, że są otwarci na każdego i nie mają teraz żadnych pretensji do zwykłych Rosjan, najczęściej zmanipulowanych reżimową propagandą, ani nie obwiniają Rosjan, którzy mieszkają na wyspie. Wyraźnie wskazują natomiast odpowiedzialnych i mówią w tym przypadku o lokatorze Kremla.

Bogdan Feręc

Źr: PA Media

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Rosja zawiesi loty m
Łukasz Tygerski: Tw
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська