Ambasada Federacji w Irlandii może zwiększyć możliwości szpiegowskie

Niepokój ekspertów ds. obronności budzą plany ekspansji Ambasady Federacji Rosyjskiej w Irlandii, która wciąż może zwiększać swój potencjał szpiegowski.

Obecnie mów się już otwarcie, że rosyjskie służby wywiadowcze, działają w Irlandii i to pomimo działań zaradczych prowadzonych przez irlandzki rząd i wyspecjalizowane jednostki. Te jednak nie mają zbyt dużego pola manewru, a mogą jedynie prowadzić obserwacje i działania operacyjne na niewielką skalę. Wiadomo też, że kompleks misji dyplomatycznej Rosji w Dublinie, są stale poddawane modernizacji i rozbudowie, natomiast plany remontów mogą wskazywać, że budynki i pomieszczenia, mogą mieć wielorakie zastosowanie.

Kompleks przy Orwell Road w Dublinie, wykorzystywany jest przez Rosjan, jako główna obecnie baza i siedziba rosyjskiego wywiadu, a zajmuje się przechwytywaniem danych łącznościowych, bo to zostało już potwierdzone przez wywiady innych państw.

Podejrzenia irlandzkich służb budzi też duża ilość personelu rosyjskiej ambasady w Dublinie, bo 31 osób, jest ilością ponadprzeciętną i może to też wskazywać, że część osób pracujących na Orwell Road, to zwykli szpiedzy. Dla porównania w ambasadzie Wielkiej Brytanii w Dublinie pracują 22 osoby, w naszej ambasadzie zatrudnia się 10 osób, w Niemieckiej jest 12 osób, a Francuskiej 19. Co też istotne, w Rosyjskiej ambasadzie w Londynie, pracuje podobna ilość osób, a to już wyraźny znak, że rosyjscy dyplomaci w Irlandii, mogą zajmować się też innymi sprawami, niż tylko dotyczącymi ich obywateli, a nawiasem mówiąc, nie można uznać, że na Zielonej Wyspie, jest duża ilość rodowitych Rosjan, jak i związki biznesowe, nie są specjalnie rozwinięte. Ocenia się, że w Republice, mieszka ok. 9000 obywateli Federacji, więc 31 osób w ambasadzie, jest ilością nader zastanawiającą. Dla porównania, o ile przyjmiemy dane z ostatniego Spisu Powszechnego w Irlandii, Polaków mieszka tu nieco ponad 120 000, a personel naszej ambasady to 10 osób.

To też, bo dane nie są specjalnie utajnione, legło u podstaw protestu, jaki niedawno odbył się przed rosyjską placówką dyplomatyczną, a wznoszone wrogie okrzyki przeciwko rosyjskiej inwazji i żądano wydalenia ambasadora Jurija Fiłatowa z Irlandii. W stronę ambasadzkiego samochodu poleciały gwizdy i nieprzychylne okrzyki oraz zaatakowano pojazd rowerem.

Irlandia, o ile nie dojdzie do wykrycia i udowodnienia, iż na terenie Republiki działa siatka szpiegowska, nie może zrobić zbyt dużo, ale jak zapowiadają źródła rządowe, może wydalić część rosyjskich dyplomatów, gdyby na taki krok zdecydowała się cała Unia Europejska. Mają być już też wytypowane osoby, które mogłyby stać się osobami niepożądanymi w Irlandii, więc teraz, decyzja irlandzkich władz zależy wyłącznie od działań UE.

Eksperci od obronności dodają, że rosyjskie placówki dyplomatyczne na całym świecie, bardzo często wykorzystywane są, jako bazy szpiegowskie, a w tych, agenci mogą działać całkowicie bezkarnie, bo cały teren którejkolwiek ambasady, chroniony jest przepisami międzynarodowymi i uznawany za nienaruszalny, jako część terytorium innego państwa.

*

Tym samym, przechodząc przez bramę polskiej ambasady w Dublinie, znajdujemy się właściwie w Polsce i teoretycznie, nie jesteśmy wtedy dostępni dla irlandzkich służb, w tym organów ścigania.

Bogdan Feręc

Źr: Radio Wnet/The Irish Times

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Polonia stanęła na
Relacja z Ukrainy -
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська