W audycji specjalnej poświęconej współczesnej Rosji dr Aleksiej Wasiliew mówi o tożsamości współczesnych Rosjan. Z jego wypowiedzi wynika, że nie zrzucili oni z siebie garbu mentalności sowieckiej.
W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim prof. UW Aleksiej Wasiliew zauważa, że „homo sovieticus” pozostał w Rosjanach, jeżeli chodzi o ich bierność i podporządkowanie się władzy.
To nastawienie do życia publicznego, że „ode mnie nic nie zależy”, „to nie moja sprawa”, „co ja mogę zrobić”. Taka bierność społeczna była cały czas kultywowana, chociaż Związek Radziecki cały czas mówił propagandowo, że obywatele muszą być aktywni i zaangażowani. Ale faktycznie starał się wychować ich w podporządkowaniu i bierności. I to zostało, być może jeszcze wzmocnione w czasach Putina
– mówi badacz.
Wasiliew zwraca uwagę, że po krótkim okresie pieriestrojki, kiedy Rosjanie byli aktywni, Putin rozpoczął proces demobilizacji energii społecznej.
Teraz ma z tym problem, kiedy chce Rosjan mobilizować, we wszystkich sensach tego słowa. Ale społeczeństwo nie daje się łatwo mobilizować, bo jest przyzwyczajone do bierności. I widzimy teraz, że Putin potrafi stworzyć tylko armię najemniczą. To jest efektem jego rządów i w pewnym sensie skutkiem „homo sovieticusa”
– ocenia.
Według Aleksieja Wasiliewa społeczeństwu rosyjskiemu brakuje solidarności.
Naród polityczny jeszcze do końca w Rosji nie powstał. Dlatego, że mieszkańcy Moskwy nie odczuwają na przykład ofiar jakichś Buriatów jako sprawy własnej. To jest gdzieś tam, daleko
– mówi historyk.
jbp/
Radio Wnet

