Albo zaczną szczepić, albo będą mieli rewolucję

Rząd wszedł w posiadanie informacji, które są wręcz druzgocące, a wskazówką, że tak może być i scenariusz jest bardzo prawdopodobny, była informacja o planowanych protestach w Dzień Świętego Patryka.

W mijającym tygodniu na posiedzeniu Rady Ministrów szef resortu spraw zagranicznych przedstawił informację, iż wszelkie wydarzenia związane ze świętem narodowym Irlandii, w tym roku przeniosą się do sieci, więc organizowane będą wirtualnie. Jednocześnie, Simon Coveney, wsparty został przez Departament Sprawiedliwości, który ujawnił tajne opracowania służb bezpieczeństwa, a te mówią, iż 17 marca, nie będzie raczej dniem spokojnym, bo planowane są, wtedy, manifestacje przeciwników noszenia masek i innych ograniczeń, które wynikają z ogłoszonego przez rząd piątego poziomu ograniczeń.

Z tym gabinet mógłby sobie jakość poradzić, próbować opanować sytuację, a i apelować do rozsądku mieszkańców Irlandii, by protesty, o ile będą organizowane, to nie będą one związane z tłumami na ulicach i możliwymi zamieszkami.

Na tym samym posiedzeniu, miała pojawić się też informacja, że społeczeństwo, jest zdesperowane i chce zakończenia blokad, niezależnie od informacji rządu i Krajowego Zespołu ds. Zdrowia Publicznego o ilości zakażeń, zachorowań i zgonów. Analizy służb bezpieczeństwa mają również wskazywać, a mówimy o tym w trybie przypuszczającym, bo ta informacja wciąż jest tajna, że jeżeli do czerwca sytuacja pozostanie taką, jak jest teraz, więc z wysokim poziomem ograniczeń, w kraju może dojść do wypowiedzenia posłuszeństwa przez mieszkańców wyspy, co przerodzi się w rewolucję. W takim przypadku kraj, pogrąży się już wtedy w masowych protestach, a te mogą trwać nawet przez kilka tygodni.

Dlatego ważne jest, aby rząd, opanował sytuację do czerwca tego roku i na tyle poradził sobie z pandemią w kraju, aby znacząco obniżyć poziom ograniczeń.

Problemem dla gabinetu jest oczywiście brak szczepionek, które mogłyby zmienić całą sytuację, a i być kartą przetargową w „negocjacjach” ze społeczeństwem, ale skoro tych nie ma, to nie ma też specjalnie wiele argumentów, które przyjęte zostaną przez mieszkańców Irlandii. Dodatkowo okres letni, a ten zbliża się nieuchronnie, wpływać będzie na decyzje ludzi, którzy zamknięci w domach od roku, mają tego wszystkiego dosyć i niezależnie od obecności na wyspie wirusa, chcą ze swoich domowych aresztów wyjść i cieszyć się letnim słońcem oraz wolnością.

Ciężar odpowiedzialności złożony został na barki ministra zdrowia Stephena Donnelly’ego, który odpowiedzialny jest za całość spraw związanych ze zdrowiem, a ów, szukać ma sposobów poradzenia sobie ze szczepionkowym kryzysem. Są pewne nadzieje, iż już w przyszłym miesiącu do Irlandii trafiać będzie znacznie więcej dawek szczepionki, ale i to nie będzie odpowiedzią na wszelkie bolączki związane z blokadami, przynajmniej do czasu, kiedy w kraju nie rozpocznie się masowych szczepień, a ludzie nie zauważą, że zaszczepieni, mają więcej swobód.

Właśnie swobody dla zaszczepionych, omówione zostały wstępnie przez gabinet, jednak nie zapadły żadne konkretne decyzje, a mają być one podejmowane wkrótce. Ten enigmatyczny zwrot, to stały element, jakim posługuje się rząd Micheála Martina, który w kwestii koronawirusa, działa wyłącznie w odpowiedzi na wydarzenia, nie zaś planowo, na podstawie opracowanego wcześniej planu, a ten zakładałby kilka wariantów.

Rząd zawiesił się więc na twierdzeniach, iż postępować będzie zgodnie z zaleceniami NPHET i tak też czyni, co prowadzi do coraz większej frustracji społeczeństwa, a w takim przypadku, tajna analiza służb bezpieczeństwa, może mieć rację bytu, więc rewolucja się zbliża i o tym rządzący muszą pamiętać.

Bogdan Feręc

Źr: Independent/The Times

Polska-IE: Udostępnij
COVID-19: zły stan
Coraz bliżej do pos
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian