Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

900 milionów euro i rośnie. Tesco wywozi irlandzkie smaki w świat

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W czasach, gdy międzynarodowy handel przypomina bardziej wojnę o klienta, brytyjskie Tesco okazuje się jednym z najskuteczniejszych ambasadorów irlandzkiej żywności. Firma ujawniła właśnie, że za pośrednictwem swojej sieci sklepów sprzedaje za granicę irlandzkie produkty o wartości ponad 900 mln euro rocznie. To nie przypadek, konsekwencja rosnącego popytu i mądrej współpracy z producentami z Zielonej Wyspy.

Irlandzka żywność i napoje dziś trafiają nie tylko na półki w Wielkiej Brytanii, ale też do setek sklepów Tesco w Czechach, na Węgrzech i w Słowacji. Krótko mówiąc, irlandzkie smaki wchodzą na europejskie rynki z pewnością siebie godną tańca narodowego na międzynarodowej scenie. Na tym jednak nie koniec, bo Tesco Ireland ogłosiło podpisanie nowych kontraktów o wartości 10 mln euro z czterema rodzimymi dostawcami. To sygnał, że globalni konsumenci nie tylko poznali irlandzkie marki, ale zaczynają je aktywnie wybierać. Według danych firmy, Tesco co roku kupuje irlandzką żywność i napoje warte 1,6 mld euro, co czyni je największym nabywcą irlandzkiej produkcji rolnej na świecie. A to oznacza jedno: irlandzcy producenci mają potężne wsparcie w ekspansji.

W ostatnich dwunastu miesiącach szczególnie mocno zyskały takie firmy jak Folláin, Keohane Seafoods, Killowen Farm czy Bandon Vale.
– Folláin z Cork zwiększył swój międzynarodowy zasięg czterokrotnie, wchodząc do około 750 sklepów Tesco (wzrost z 180).
– Keohane Seafoods jest obecny w ponad 650 sklepach w Wielkiej Brytanii zaledwie od startu działalności w 2025 roku.
– Killowen Farm z Wexford wypłynęło na rynek brytyjski z pięcioma jogurtami Premium, każdy z nich dostępny w 650 placówkach.
– Bandon Vale rozlał swój serowy urok na Europę Środkową, gdzie jego produkty można znaleźć już w około 750 sklepach.

Prezes Tesco Ireland Geoff Byrne nie kryje dumy i trudno mu się dziwić, bo jak podkreśla, ekspansja tylko potwierdza siłę irlandzkiego sektora spożywczego oraz rosnące znaczenie rodzimych dostawców w międzynarodowych łańcuchach dostaw. Bord Bia również przyklaskuje temu kierunkowi. Dyrektor generalny Jim O’Toole zauważa, że wyniki osiągane przez irlandzkie firmy odzwierciedlają „zaangażowanie, innowacyjność i światowe standardy” całego sektora.

Dla producentów to konkretne korzyści, czyli rozwój działalności, większe zatrudnienie, stabilizację finansową i coraz mocniejszą pozycja w globalnym wyścigu o podniebienia konsumentów.

Dla Irlandii to budowanie marki kraju, który nie tylko produkuje świetną żywność, ale potrafi ją skutecznie spieniężyć na zagranicznych rynkach.

Bogdan Feręc

Źr. Business Plus

Photo by Annie Spratt on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version