51. rocznica Marca ’68 [PL/ENG]

Wydarzenia marcowe poprzedziła walka wewnętrzna na szczytach komunistycznych władz. Do dominującej pozycji w elicie władzy pretendował minister spraw wewnętrznych Mieczysław Moczar (z pochodzenia Białorusin Mikołaj Demko), popierany przez grupę dawnych podkomendnych z Armii Ludowej, zwanych potocznie „partyzantami”. Ich celem było odsunięcie od władzy starszego pokolenia działaczy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej pochodzenia żydowskiego. Nie mogąc wprost zaatakować mającego ciągle poparcie na Kremlu Władysława Gomułki, przypuścił natarcie przeciwko jego otoczeniu. ENGLISH VERSION>>

Pretekstem do konfrontacji było zwycięstwo Izraela nad sprzymierzonymi z ZSRS państwami arabskimi, podczas wojny sześciodniowej w 1967 roku. Rozejście się dróg ZSRS i Izraela oraz bezpośrednie działania władz PRL doprowadziły do pogorszenia się pozycji Żydów w Polsce Ludowej. W zimie 1968 roku rozpoczęła się nagonka antysemicka i  antyinteligencka, kierowana przez Służbę Bezpieczeństwa. Preludium do tych wydarzeń było prowokacyjne zdjęcie z afisza spektaklu „Dziadów” Adama Mickiewicza w reżyserii Kazimierza Dejmka z powodu oklasków pojawiających się podczas przedstawiania kwestii antyrosyjskich. Histeryczna reakcja władz spowodowała sprzeciw części intelektualistów polskich, jak Paweł Jasienica, Antoni Słonimski, Andrzej Kijowski czy Stefan Kisielewski. Ten ostatni określił system polityczny w Polsce „skandaliczną dyktaturą ciemniaków w polskim życiu kulturalnym”. Kilkanaście dni później Kisielewski został dotkliwie pobity przez nieznanych sprawców.

Buntować zaczęli się też studenci krajowych uczelni i młodzież szkolna. 8 marca 1968 roku na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego zebrało się około tysiąca studentów żądających zaprzestania represji. Doszło do walk z milicją i specjalnie sprowadzonym „aktywem robotniczym”, aresztowani zostali przywódcy protestów Karol Modzelewski i Jacek Kuroń. Represje spadły też na studenckich kontestatorów zwanych „komandosami”, zaś wśród nich m.in. Irenę Lasotę, Adama Michnika i Henryka Szlajfera. Nazywano ich „komandosami”, gdyż organizowali „desanty” na otwarte zebrania na Uniwersytecie Warszawskim, prowokując dyskusję na kontrowersyjne tematy. Do strajku okupacyjnego doszło na Politechnice Warszawskiej. Na Uniwersytecie Jagiellońskim milicja pobiła prof. Karola Estreichera, a studentów rozpędzono przy pomocy gazów łzawiących. Leszka Kołakowskiego zmuszono do przerwania wykładów na Uniwersytecie Warszawskim i do emigracji.

Po spacyfikowaniu protestów studenckich doszło do nasilenia walki wewnętrznej w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Pod naciskiem Moczara i jego „partyzantów” usunięto z biura politycznego kilku pezetpeerowskich aparatczyków pochodzenia żydowskiego. Czystki kadrowe spowodowane oskarżeniami o syjonizm ogarnęły też cały kraj i dotknęły osób zajmujących kierownicze stanowiska. Usuwano dyrektorów, ambasadorów, ministrów, sędziów i dziennikarzy. Szykany dotknęły także zwykłych obywateli. Efektem antysemickiej nagonki była liczna emigracja obywateli polskich pochodzenia żydowskiego do Izraela.

Łącznie wyjechało około 13 tys. osób. Sukces Moczara nie był jednak pełny, gdyż do władzy zostali dopuszczeni zupełnie nowi ludzie, jak I sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach Edward Gierek i szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wojciech Jaruzelski.

Prezydent.pl

Znajdź nas:

Piękna 50-tka
Premier Mateusz Mora
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn