Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

285 mld zł deficytu. Koziński: „Generują taką dziurę, jaką był cały budżet w 2015 roku”

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

285 miliardów to planowany deficyt na rok 2027” – przypomina Agaton Koziński. Publicysta wskazuje, że skala planowanej dziury budżetowej pokazuje problem, którego rząd nie może dłużej przesłaniać politycznym sporem.

W tym artykule:

  1. 285 miliardów złotych deficytu
  2. Wydatki rosną szybciej
  3. Polacy nadal zadowoleni
  4. Dług rośnie
  5. Gospodarka kontra polityka

Agaton Koziński krytycznie ocenia reakcję polityków na serię tragicznych zdarzeń w szkołach. W jego ocenie zanim padną oskarżenia o odpowiedzialność politycz…

Prowadzący:

Radio Wnet

285 miliardów złotych deficytu

Planowany deficyt budżetowy na 2027 rok ma wynieść 285 mld zł – przypomniał w rozmowie Radia Wnet Agaton Koziński. Publicysta zestawił tę kwotę z wielkością całego budżetu państwa sprzed dekady.

– 285 miliardów to planowany deficyt na rok 2027, co warto przypomnieć, gdy Platforma Obywatelska oddawała władzę w 2015 roku, to cały budżet Polski wynosił około 300 miliardów złotych – powiedział.

Koziński przekonuje, że skala obecnej dziury budżetowej powinna skłaniać do poważnej dyskusji o finansach państwa.

Wydatki rosną szybciej

Zdaniem publicysty problem nie ogranicza się do samego deficytu. Jego uwagę zwraca także relacja między wzrostem dochodów budżetu a rosnącymi wydatkami.

– Wydatki rosną, dlatego ta dziura budżetowa musi rosnąć – ocenił.

Koziński porównał wzrost wielkości budżetu za poprzednich rządów z obecnym tempem jego zwiększania. Według niego w okresie rządów PiS budżet wzrósł z około 300 do ponad 600 mld zł, podczas gdy w kolejnych latach wzrost miał być znacznie mniejszy.

Publicysta interpretuje to jako problem ze zwiększaniem dochodów państwa przy jednoczesnym utrzymywaniu wysokiego poziomu wydatków.Szewczak: cztery budżety rządu dadzą ponad bilion zł deficytuŁączny deficyt czterech budżetów obecnego rządu przekroczy bilion złotych, a projekt budżetu na 2027 r. jest w dużej czę…

Polacy nadal zadowoleni

Jest jednak druga strona tego równania. Koziński zwraca uwagę, że względnie dobre nastroje społeczne pomagają rządowi utrzymywać stabilność polityczną.

– Polakom się w miarę dobrze żyje – zauważył.

Wskazał przy tym na dane dotyczące wynagrodzeń oraz badania opinii publicznej dotyczące jakości życia, zarobków i stabilności zatrudnienia.

To właśnie ten komfort – zdaniem Kozińskiego – sprawia, że krytyka rządu nie przekłada się obecnie na masowy sprzeciw społeczny.

Dług rośnie

Jednocześnie publicysta wskazuje na koszt takiej sytuacji.

– Dzieje się to kosztem oczywiście bardzo szybko rosnącego zadłużenia. Właśnie to, że zadłużenie wzrosło niemal 200 miliardów złotych w ciągu trzech lat rządów koalicji, obecnej koalicji rządzącej – powiedział.

W jego ocenie rząd może mieć polityczny interes w utrzymywaniu wysokich wydatków. Ograniczenie deficytu mogłoby bowiem oznaczać konieczność podejmowania niepopularnych decyzji.

– Gdyby chcieli ten deficyt w jakiś sposób ograniczać, porażka polityczna jest stuprocentowa – stwierdził Koziński.

Gospodarka kontra polityka

Publicysta uważa, że obecna sytuacja daje rządowi czas. Dopóki obywatele odczuwają wzrost wynagrodzeń, stabilność zatrudnienia i względnie dobrą jakość życia, problem zadłużenia może pozostawać mniej widoczny w codziennym życiu.

To jednak nie oznacza, że problem znika. Wręcz przeciwnie – według Kozińskiego jego koszt narasta, a państwo coraz mocniej opiera swoją politykę na wydatkach.

– To jest efekt jakby uboczny tego stylu rządzenia, no ale politycznie rząd na tym wygrywa – podsumował.

Autorzy:

Jaśmina Nowak

Opracowanie:

Andrzej Karaś

Fot. stevepb, pixabay.com

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version