20 procent podwyżki płac – jest możliwe

Wkrótce na irlandzkim rynku zatrudnienia rozpocznie się walka o pracowników, a to może spowodować, że znacznie wyższe płace, niż obserwowane są obecnie, staną się elementem przyciągania pracownika.

Jak wynika z prognoz agencji zajmujące się rekrutowaniem pracowników Morgan McKinley, wielu pracowników może spodziewać się podwyżek płac w wysokości od 5 do 10 procent, ale będą też tacy, którzy mogą liczyć na 15-20 proc. podwyżki. Obserwowany obecnie na irlandzkim rynku zatrudnienia niedobór pracowników, przede wszystkim wykwalifikowanych, wymusi na pracodawcach, najpierw propozycje podniesienia płac o niewielki procent, a jeżeli większość firm zacznie stosować takie zachęty, jest całkiem prawdopodobne, że w niektórych przypadkach, pensje podniosą się nawet o 25%. Tak będzie się dziać w sektorach, które zatrudniają osoby o wysokich kwalifikacjach zawodowych, mają też doświadczenie, a swoją wiedzę, mogą przekazać innym, więc staną się także szkoleniowcami.

Co istotne, walka o pracowników, może przeistoczyć się w prawdziwą bitwę, w której nie będzie się brać jeńców, a to zaostrzy tylko konkurencyjność ofert, byle tylko zdobyć pracownika. Ważne jest też, że do takich działań przygotowuje się obecnie większość sektorów w Irlandii, niezależnie od tego, czy zajmują się sprzedażą międzynarodową, czy działają w sektorze wysokich technologii lub budownictwie.

Są też sygnały, że właśnie branże, które muszą być wspierane przez wysokiej klasy specjalistów, zaczną proponować bardzo wysokie podwyżki wynagrodzeń, by po pierwsze zatrzymać pracowników, a po wtóre, przyciągnąć kolejnych. Tak ma się dziać np. w szeroko pojętym sektorze budowlanym, ale i branżach pokrewnych, bo tu obserwuje się zapotrzebowanie na fachowców, a tych obecnie brakuje. Nie można powiedzieć, że budowlanka, będzie jedynym działem gospodarki Republiki Irlandii, w którym zachodzić będą takie zmiany, bo znaczna część przedsiębiorców zastanawia się, w jaki sposób odbudować swój potencjał pracowniczy, co prowadzi do jednego wniosku, czyli należy zagwarantować odpowiedni wzrost płac, a nie jest wykluczone, że pojawię się nawet rozbudowane pakiety socjalne.

Będą też sektory, w których podwyżki płac będą najniższe z możliwych i tu należy wymienić np. hotelarstwo, dział restauracyjny i oczywiście handel detaliczny oraz usługi, ale należy pamiętać, że osoby z wyższymi kwalifikacjami, mogą doczekać się wzrostów płac na nieco wyższym poziomie.

Powodem podwyżek płac o 5 do 10 procent jest obecnie stale rosnąca w kraju inflacja, więc żądania pracowników, by zakłady pracy, zaczęły realnie patrzeć na możliwość zatrzymania zatrudnionych, gdyż w innym przypadku, osoby, które uznają, że ich pensje są niewystarczające do egzystencji, rozpoczną poszukiwania nowej pracy i zakończy się to odejściem z firmy.

Proces podwyżek płac już został zapoczątkowany, a trwać ma przynajmniej kilkanaście miesięcy, do chwili, gdy uda się zaspokoić najpilniejsze potrzeby w zakresie pracowniczym. Następnie, pensje zatrzymają się na pewnych poziomach, ale będą już urealnione w stosunku do obecnych potrzeb zatrudnionych.

Zagrożeniem może być też sama inflacja, która również w tym roku ma wzrastać, więc nadal pochłaniać podwyżki płac, ale pojawiają się opinie, że po połowie roku, trend może być odwrócony, czyli inflacja zacznie się cofać.

Przedstawiciele firm rekrutujących pracowników twierdzą, iż wchodzimy obecnie w doskonały okres na rozpoczęcie poszukiwania nowej pracy, a największe szanse na zyski, mają już teraz profesjonaliści i osoby z najwyższymi kwalifikacjami.

Bogdan Feręc

Źr: Morgan McKinley

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Polish PM announces
Zagrożeniem dla fir
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська