150 lat „czarnych plomb”

Tworzone ze stopu srebra, rtęci, cyny i miedzi, wykorzystywane w stomatologii od ponad 150 lat. W zębie mogą przetrwać nawet 30 lat. Mowa oczywiście o amalgamatach stomatologicznych. Ze względu na szkodliwy wpływ rtęci na organizm człowieka w wielu krajach, m.in. Szwecji, Danii i Norwegii, amalgamaty zostały całkowicie wycofane z użytku, na terenie Unii Europejskiej wprowadzono natomiast ograniczenia w ich użytkowaniu.  

Rtęć może powodować osłabienie, bóle głowy czy kłopoty żołądkowo-jelitowe pacjentów. Kolejna wada? W przypadku odłamania fragmentu tego rodzaju wypełnienia w powstałej szczelinie mogą się gromadzić bakterie, co prowadzi do rozwoju próchnicy wtórnej.

Czytaj także:
Szereg wątpliwości na temat separatorów amalgamatu

– Opary rtęci wpływają toksycznie na nasz organizm. Są głównie zagrożeniem dla płodów, dlatego od 1 lipca 2018 roku zabronione jest stosowanie amalgamatów u matek karmiących, kobiet w ciąży i dzieci poniżej 15 roku życia – mówi Joanna Witwicka, lekarz stomatolog z kliniki Den-Med w Warszawie.
Jeśli amalgamat jest w dobrym stanie, nie trzeba go usuwać. Mogłoby to niepotrzebnie narazić organizm pacjenta na kontakt z tym szkodliwym pierwiastkiem, jakim jest rtęć.  Decyzję tę należy podjąć w momencie, gdy lekarz podczas przeglądu stwierdzi brak szczelności brzeżnej, ukruszenie zęba lub samej plomby amalgamatowej bądź pęknięcie samego wypełnienia.
– Jest to metal, więc on się kurczy i rozkurcza w reakcji na ciepłe i zimne. W pewnych sytuacjach potrafi rozsadzić nam ząb, czyli plomba zostaje, natomiast ząb się rozlatuje. W momencie, kiedy szkliwo jest niepodbudowane zębiną, to taka plomba działa rozpychająco na ząb i go osłabia – mówi Joanna Witwicka.

Źródło: www.dentonet.pl

Artykuł nadesłała Klinika Stomatologiczna NovoDent-Med>>>

Znajdź nas:

Education forecastin
Dyrektorzy Tesco uni
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn