Umowa pozostanie w mocy, czyli wieczna ochrona granicy

Wg opinii prawników z Wielkiej Brytanii, o ile Brexit nie dojdzie do skutku, to zabezpieczenie graniczne na irlandzkiej wyspie, nadal będzie obowiązywało, a co istotne, będzie je można przedłużać w nieskończoność lub do podpisania nowej umowy.

 

To oczywiście dobra dla Republiki informacja, jednak nieco gorzej wygląda to u naszych sąsiadów, gdzie większość partii politycznych, nie wyłączając z tego przeciwników Theresy May w jej własnym ugrupowaniu, rzuciło się szefowej gabinetu do gardła, żądając opublikowania opinii prokuratora generalnego Wielkiej Brytanii Geoffreya Coxa.

Największy nacisk na publikację dokumentu kładły DUP i Partia Pracy, a wtórowali im posłowie skupieni wokół byłych ministrów rządu Theresy May.

 

Kolejną ważną sprawą jest całkowity brak zgody premier May na przeprowadzenie drugiego referendum wyjściowego, co proponowano już kilka razy, jednak szefowa z Downing Street, stanowczo mówi, iż społeczeństwo już się wypowiedziało w tej sprawie.

Jednocześnie w odpowiedzi na próby przeprowadzenia kolejnej tury głosowania, Theresa May wezwała posłów do zatwierdzenia przyjętej umowy, jaką wynegocjowano w Brukseli.

 

Niestety nic nie wskazuje na to, aby w pierwszym głosowaniu udało się zebrać odpowiednią liczbę głosów, więc można mieć właściwie pewność, że 11 grudnia Izba Gmin nie da londyńskiemu rządowi zgody, na ratyfikację umowy. Wtedy sytuacja ponownie stanie się wręcz ostra, ale i otwierać będzie nowy rozdział w brytyjskiej polityce, bo konieczne staną się sojusze, nawet egzotyczne, aby przepchnąć umowę przez Westminster.

 

Co ciekawe, w Wielkiej Brytanii doliczyć się już można ponad 100 inicjatyw sprzeciwiających się Brexitowi, więc i społeczeństwo chciałoby iść ponownie do urn i powiedzieć, jakie obecnie ma zdanie na temat wyjścia z Unii Europejskiej.

Będąc w sferze manipulacji, nie możemy wykluczyć, iż po nieudanym pierwszym głosowaniu, właśnie nacisk społeczny wywierać będzie tak dużą presję na Theresę May, że ta ugnie się i wyrazi zgodę na drugie referendum wyjściowe. To jednak zależeć będzie tylko od Brytyjczyków, którzy mogą wyjść na ulice i zablokować cały kraj, co będzie sygnałem dla Downing Street, iż musi wsłuchać się w głos ulicy.

Bogdan Feręc

Źr/Zdj: AFP

Podziel się z innymi:
Sok a efekt metaboli
Żółty bo deszcz
BRAK KOMENTARZY

Sorry, the comment form is closed at this time.

Translate »