Przyjdzie inny – kto i jaki będzie?

Podziel się z innymi

W ubiegłym tygodniu Pan ambasador Ryszard Sarkowicz pożegnał się z nami za pomocą listu, który opublikowany został na stronie Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Nawiasem mówiąc, u nas też był publikowany, ale to historia. Zaraz po przeczytaniu wiadomości o zakończeniu misji dyplomatycznej, zwróciłem się z pismem do polskiego MSZ-u, czy uchylą rąbka tajemnicy i powiedzą, któż to będzie następcą Ryszarda Sarkowicza, kończącego pracę w Irlandii?

Tu MSZ wykazało się sprytem i w odpowiedzi stwierdza, że nie będzie komentować „polityki kadrowej resortu”, o czym pisało Biuro Prasowe MSZ, bo nazwiska biuro nie napisało.

 

Boją się ujawniać danych personalnych rzecznika, RODO, czy czegoś innego? Nie wiem, ale ja w oficjalnej korespondencji, podpisuję imieniem i nazwiskiem, więc oczekuję tego samego. Cóż, jaka władza, taki podpis.

 

Idąc dalej, czyli cofając się do pierwszych zdań wiadomości, dowiedziałem się, że procedura mianowania ambasadorów jest wieloetapowa i złożona, o czym pisał urząd. Super, czyli jak nic nie wiedziałem, tak nie wiem nadal, bo dalsza część listu jest podobnie tajemnicza.

Tu posłużę się cytatem, czyli treścią wiadomości MSZ:

Decyzja w sprawie mianowania i odwołania ze stanowiska należy do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który podejmuje ją w oparciu o wniosek ministra właściwego do spraw zagranicznych, zaakceptowany przez Prezesa Rady Ministrów (art.133 ust. 1 pkt 2 Konstytucji RP w związku z art. 17 ust.1 ustawy o służby zagranicznej), kandydat musi także uzyskać agrément z państwa przyjmującego, zgodnie z art. 4 ust.1 Konwencji Wiedeńskiej oraz odbyć spotkanie z Komisją Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz Komisją Spraw Zagranicznych Unii Europejskiej Senatu RP.

 

Jasne?

No… To teraz do rzeczy. Własnymi kanałami dowiedziałem się, że kandydatów na stanowisko ambasadora RP w Irlandii jest czterech, a szanse ma największe człowiek związany z obecną władzą, w której jest głęboko zakorzeniony. Przykro to powiedzieć, ale nie mogę ujawnić nazwiska, ponieważ obiecałem, że zachowam tajemnicę do dnia jego nominacji.

Będzie ciekawie, zapewniam.

Bogdan Feręc

Polish policemen acc
Od ust sobie nie ode
BRAK KOMENTARZY

Sorry, the comment form is closed at this time.

Translate »