Osłabienie funta ma związek z rezygnacjami

Podziel się z innymi

Zaczęło się od rezygnacji z brytyjskiego rządu głównego negocjatora ds. Brexitu, a temu wtórował minister spraw zagranicznych, o czym pisaliśmy wcześniej.

 

Do tego grona dołączył następnie jeden z niepokornych ministrów, czyli Boris Johnson i wtedy się zaczęło. O ile po informacji, że dwóch ministrów z gabinetu Theresy May zrezygnowało ze stanowisk, funt nie zareagował specjalnie mocno, to inaczej było już po ogłoszeniu decyzji o złożeniu urzędu przez Johnsona.

Funt zaczął tracić swoją wartość zarówno do euro, jak i do dolara, czym zaskoczone były rynki, przynajmniej w kontekście zbliżającej się w tym tygodniu wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w UK.

 

W ciągu jednego zaledwie dnia brytyjska waluta straciła 0,2% do dolara, natomiast o 0,4% w stosunku do euro.

Co ciekawe, nieco inaczej zareagowała londyńska giełda i FTSE 100 zwiększył zyski. Analitycy giełdowi uważają, iż inwestorzy spodziewali się rezygnacji na Downing Street i dlatego ich reakcja była odwrotna od rynkowej ceny funta szterlinga.

Na parkiecie panuje też przekonanie, że giełda w Londynie zacznie tracić, ale dopiero, jeżeli nastąpi zmiana na stanowisku premiera Wielkiej Brytanii, a wszystko przez stabilność oraz przewidywalność Theresy May, a także jej ostatnie deklaracje o pozostaniu, chociaż tylko częściowo, na europejskim wolnym rynku.

Bogdan Feręc

Źr: Reuters

Polish president lik
Nowe autobusy dla Du
BRAK KOMENTARZY

Sorry, the comment form is closed at this time.

Translate »