Na wielu olimpijczyków posypały się niesprawiedliwe oskarżenia, co po raz kolejny obnażyło nasze wady narodowe

„Wycieczka życia”, „turyści”, „darmozjady”, „amatorzy” – to tylko kilka łagodniejszych określeń naszych olimpijczyków, znalezionych na forach internetowych. Inne nie nadają się do publikacji.
Michał Bąkowski
Określona grupa kibiców, których będę nazywać pseudokibicami, dała się poznać jako „wybitni znawcy” wszystkich dyscyplin sportów zimowych oraz „nieomylni sędziowie”, których wyrok jest bezapelacyjny. Polskim sportowcom zarzucają wyjazd na Igrzyska na koszt podatnika, zbyt niskie kryteria przyznawania nominacji, niespełnienie oczekiwań, zmarnowanie funduszy, które można było przeznaczyć na inne cele itp. Ilu z nich zdaje sobie sprawę, że nasi reprezentanci, aby wyjechać na Igrzyska, musieli wypełnić normy międzynarodowe? Niektórzy z nich, aby owe normy uzyskać, musieli opłacać z własnej kieszeni zakup sprzętu, wyjazdy na zagraniczne treningi czy zawody. (…)
Niewielu również wita sportowców powracających po porażkach. A przecież właśnie wtedy oni potrzebują największe wsparcia. Wtedy też kibice tak naprawdę mogą pokazać klasę. Czy w ogóle można mówić o porażce tylko dlatego, że nie zdobyło się medalu, że byli lepsi? W takich właśnie sytuacjach niestety stajemy się narodem zgorzkniałym, który dużo narzeka, zazdrości i nie docenia wysiłku sportowców, naukowców i przedstawicieli innych profesji, którzy reprezentują nasz kraj.
Z polskich olimpijczyków powinniśmy być dumni, w końcu walczą z najlepszymi na świecie. O ilu kibicach można powiedzieć, że są najlepsi chociażby w Polsce, w reprezentowanej przez siebie dziedzinie zawodowej, hobbystycznej etc.?
Cały Felieton Michała Bąkowskiego pt. „Wyrok na polskich olimpijczyków” znajduje się na s. 2 marcowego „Wielkopolskiego Kuriera WNET” nr 45/2018, wnet.webbook.pl.

WNET.FM

Podziel się z innymi
TAGI POSTA
Będą podróże z W
NBP: Ceny konsumenck
BRAK KOMENTARZY

Sorry, the comment form is closed at this time.

Translate »