Michał Milniczuk: Zaangażowanie

Czy wy też czasami się dziwicie czemu jedni ćwiczący i mają szybki efekt, a inni ćwiczą, ćwiczą i nic z tego nie wychodzi? Przez 11 lat pracy jako trener próbowałem to rozgryźć i… chyba znalazłem dwie odpowiedzi.

 

Pierwsza odpowiedź to dopasowany plan treningowy, żywieniowy i ogólny plan na kształtowanie nowego siebie. Często zaczynamy coś robić bez większej wiedzy o tym. To może być duży błąd. Jest wiele artykułów, filmów, blogów na taki temat. Zanim rozpoczniemy trening (jakiejkolwiek dyscypliny sportowej), poczytajmy, zastanówmy się, rozplanujmy i zaczerpnijmy wiedzy od kogoś, kto się tym już zajmuje. Sam miałem z tym problem, kiedy zaczynałem przygodę z siłownią. Brak profesjonalnego wsparcia, brak informacji z internetu (takie były czasy) i brak jakiejkolwiek wiedzy. Co z tego wyszło? W sumie 2 zmarnowane lata poświęcone machaniu bez sensu ciężarami.

 

Druga odpowiedź to ZAANGAŻOWANIE. Co da nam trening z najlepszym trenerem, najlepszym cateringiem dietetycznym i w najlepszych ciuchach, skoro się w to nie zaangażujemy na 110%? A no nic nie da. Zmarnujemy nasz czas oraz czas i pracę trenera. To naprawdę nie jest fajne. Zanim zaczniemy coś robić, zadaj sobie jedno pytanie: „dlaczego  to robię?”.

Częste odpowiedzi:

-bo ludzie mówią, że źle wyglądam,

-bo chłopak mówi, że jestem gruba,

-bo to modne,

-bo w sumie to nie mam co robić.

Jeśli Twoja odpowiedź jest jedną z powyższych, to proszę, nawet nie zaczynaj. Może ostro i bezpośrednio, ale moim zdaniem nie osiągniesz za wiele… Czemu? Bo masz to zrobić

TYLKO I WYŁĄCZNIE DLA SIEBIE!

 

Nie liczy się zdanie innych, nie liczy się moda… To ma być Twoja satysfakcja, Twoja przyjemność. Powinniśmy czerpać radość z tego, co robimy, powinniśmy to kochać. Trening nie może być przymusem albo czymś, co robimy jak za karę.

 

„Bo muszę”, „bo tak trzeba”, „bo tak się powinno”. Wcale nie.

„Chcę”, „kocham to”, „nie mogę się doczekać” – tak powinno wyglądać Twoje podejście.

Zbierz się w sobie, przemyśl wszystko, zbierz informacje, zaplanuj… i RUSZ TYŁEK!

Ja trzymam kciuki za każdego i w każdego wierzę. Czemu? Bo w każdym jest potencjał.

Michał Milniczuk

Podziel się z innymi:
Stephen Fahey: When
Polka w finale „Mi
BRAK KOMENTARZY

Sorry, the comment form is closed at this time.

Translate »