Maszyna Bezpieczeństwa Narracyjnego – co robić, aby skutecznie zbudować pozytywny wizerunek Polski na świecie?

W toczącej się wojnie informacyjnej nie możemy być bezbronni. Świadomość elit i społeczeństwa rośnie, ale wciąż mamy ogrom prac do wykonania. Czas wizerunkowej ignorancji dawno powinien dobiec końca.

Zbigniew Berent

MaBeNa to Maszyna Bezpieczeństwa Narracyjnego przypomniana przez prof. Andrzeja Zybertowicza. Mają ją Amerykanie, Izraelczycy, Rosjanie, Chińczycy oraz inne roztropne narody. Doradca prezydenta Andrzeja Dudy zaproponował stworzenie Maszyny Bezpieczeństwa Narracyjnego Rzeczpospolitej Polskiej, czyli całościową synchronizację „zasobów, którymi dysponuje państwo i społeczeństwo”, stworzenie sprawnego systemu komunikacji Polski z społecznością międzynarodową oraz PiS z Polakami.

Własne maszyny bezpieczeństwa narracyjnego mają państwa silne i pewne swego. Nasza MaBeNa powinna być sprawną maszyną do budowania polskiej suwerennej NARRACJI dla wewnętrznego i międzynarodowego odbiorcy informacji.

MaBeNa powinna prezentować światu polską racje stanu poprzez:

  • Ukazywanie prawdziwej historii naszego narodu i państwa w nowoczesny, atrakcyjny sposób, nie tylko poprzez historię oręża. „Trylogia” została pieknie opowiedziana przez Jerzego Hoffmana. W kolejce czeka cały wiek XV i XVI, gdy byliśmy nie tylko mocarstwem militarnym, ale intelektualnie potrafiliśmy wygrać z Krzyżakami na Soborze w Konstancji, sformułowaliśmy o 100 lat wcześniej od myśli zachodnioeuropejskiej nowoczesną doktrynę prawa narodów, z prawem do samostanowienia, o 250 lat wcześniej od Anglików uchwalono polski Habeas Corpus Act, itd.
  • Przekonywanie do wyznawanych wartości narodowych i cywilizacyjnych. Ileż to razy stawaliśmy w obronie łacińskiej cywilizacji przeciw cywilizacji turańskiej (rosyjskiej), islamskiej, bizantyjsko-łacińskiej (czytaj: niemieckiej); nie tylko zbrojnie, ale w obszarze kultury i tradycji.
  • Promowanie polskich osiągnieć naukowych, technologicznych i wynalazczych od Kopernika, Włodkowica, Kochanowskiego, Konarskiego, Staszica, Łukasiewicza, Domejki, Malinowskiego, do Marii Skłodowskiej, wynalazców Enigmy, osiągnięć polskich informatyków z Doliny Krzemowej, perowskitów, itd.
  • Popularyzowanie naszego dziedzictwa kulturowego.

MaBeNa powinna rezonować na cały świat, prezentując stanowisko Polski wobec aktualnych problemów i jego uzasadnienie. Każde normalnie funkcjonujące państwo dysponuje narzędziami budowy i ochrony wizerunku, i korzysta z nich. Należą do nich: komunikacja strategiczna, dyplomacja, organizowane konferencje, seminaria, wystawy, targi itd. (…)

 

Jak się okazuje, jakaś forma maszyny narracyjnej już funkcjonuje. Jest nią Departament Analiz Strategicznych przy Radzie Ministrów. Ponad połowa jego zadań pokrywa się z celami Maszyny Narracyjnej. Ma on opracowywać dokumenty i stanowiska narracyjne na potrzeby odbiorcy krajowego i zagranicznego. Jednak Zybertowiczowi chodzi o coś większego, o stworzenie czegoś na wzór Kwatery Głównej do skutecznej realizacji jednolitej kulturalno-historycznej wizji narracyjnej. Do prac MaBeNy należałoby zaangażować struktury państwowe, naukowe, wynalazcze, biznesowe, instytuty i instytuty naukowo-badawcze (Narodowy Instytut Kultury, Instytut Adama Mickiewicza, Polski Instytut Sztuki Filmowej, IPN, Instytut Badań nad Totalitaryzmami itd.), fundacje (Polska Fundacja Narodowa), agencje (Polska Agencja Prasowa, Agencja Rozwoju Przemysłu, Modernizacji Rolnictwa, itd.). (…)

Po 1989 roku nasi ludzie „u steru”, członkowie kolejnych ekip rządowych, tzw. parlamentarzyści – wyjeżdżali nad wyraz często po nauki, wymianę doświadczeń do najróżniejszych krajów. Czemu służyły te wyjazdy, skoro nie przekuto ich na rozwiązania służące polskiej racji stanu?

Czyżby zagraniczni koledzy ukrywali przez ponad 20 lat podstawowe zasady funkcjonowania skutecznych rozwiązań prawno-organizacyjnych? Dlaczego dopiero po 29 latach od 1989 roku pojawia się w publicznej przestrzeni temat konieczności kreowania własnej narracji? Jarosław Kaczyński podkreśla, że „Prawda nie obroni się sama”. Piotr Gociek na łamach tygodnika „Do Rzeczy” również stawia pytanie: Jednak dlaczego dopiero teraz? I jak bardzo jesteśmy „w trakcie tworzenia (machiny, która będzie broniła tej prawdy)”? (…)

To, że MaBeNa nie powstała w minionych 29 latach, dowodzi dwóch prawd. Pierwsza jest taka, że rządzili nami od 1989 roku zdrajcy. Nie jest wszak możliwe, aby tak wysoki poziom dyletanctwa trwał aż tyle lat. Aby przez tyle lat nie dochodziły do służb dyplomatycznych, Rady Ministrów, Sejmu, Senatu, Ministerstwa Obrony Narodowej, ABW, służb wywiadu i kontrwywiadu informacje na temat zasad prowadzenia skutecznej polityki wizerunkowej w interesie polskiej racji stanu.

Druga prawda nie jest niestety korzystna dla obozu Dobrej Zmiany:

Nawet dziecko zna zasadę: akcja-reakcja. Opcja Dobrej Zmiany przygotowywała się od co najmniej 2007 roku do pełnienia władzy. Tymczasem nie przewidziała, że jej działania (akcja) spowodują niespotykaną dotąd kontrreakcję beneficjentów dotychczasowych reguł i układów. Zachowanie totalnej opozycji zaskoczyło Dobrą Zmianę. Jakkolwiek wewnątrz kraju organa porządkowe, radio i telewizja stanęły na wysokości zadania, to na arenie międzynarodowej ponieśliśmy sporo dotkliwych porażek.

Od początku marca 2018r. trwa akcja #RespectUs – sprzeciw wobec zakłamywania historii Polski.

 

Akcja ta to oddolna inicjatywa młodych Polaków, której celem jest wyrażenie sprzeciwu wobec zakłamywania historii oraz ukazywania Polski jako kata w czasie II wojny światowej. Jest odpowiedzią na kampanię przypisywania Polakom współodpowiedzialności za Holokaust. Akcja została zorganizowana dzięki zaangażowaniu Fundacji Wsparcia Rolnika Polska Ziemia.

W Internecie rekordy popularności zdobywał klip filmowy, który zapoczątkował akcję #RespectUs. Bohaterem spotu jest ociekający krwią młody Polak, który przeprasza wszystkie narody za rzekome winy Polaków dokonane m.in. podczas II wojny światowej. Przytoczone w nim słowa są tekstem piosenki zespołu Lumpex’75:

Wstydu rumieniec zalewa mi twarz, łza polska powiekę mi zrasza, przepraszam was bardzo o wszystkie narody, serdecznie was tutaj przepraszam. Przepraszam was, Niemcy, przezacni Germanie, za Grunwald, Drzymałę i Wrześnię. Przepraszam gorąco, postawię wam chlanie, za wuja Adolfa i resztę. Ciebie, szlachetny narodzie radziecki, za Sybir, wywózki, Stalina. Prastitie, przepraszam was słowem serdecznym…

Cały artykuł Zbigniewa Berenta pt. „Jak pokonać areopagi nienawiści? Maszyna Bezpieczeństwa Narracyjnego MaBeNa” znajduje się na s. 7 czerwcowego „Kuriera WNET” nr 48/2018, wnet.webbook.pl.

WNET.FM

Podziel się z innymi
TAGI POSTA
Wystartował konkurs
Najszybciej rozwijaj
BRAK KOMENTARZY

Sorry, the comment form is closed at this time.

Translate »