Marek Czerwiński: Romantyczni i naiwni

Chodzi ten tekst za mną od dawna i tylko mi trzeba było pretekstu i dziś się ten pretekst przydarzył dzięki niejakiemu Jackowi Kamińskiemu który w Salonie24 napisał coś takiego https://www.salon24.pl/…/865050,czy-pis-to-gowniarze-od-ust…

Zaczął pan Jacek nawet całkiem rozsądnie. Opis powodów dla których Izrael postępuje wobec nas jak postępuje, ma ręce i nogi. Faktycznie, elity Izraela traktują wycieczki do Polski jako element wychowania bojowego swoich przyszłych obywateli-żołnierzy, którymi są w istocie Żydzi w Palestynie. Słusznie też Autor podkreśla konieczność, jako powód takiego działania, a nie nienawiść. Oczywiście za postępowaniem elit izraelskich, nie stoi nienawiść do Polaków. Tę odczuwają tylko zindoktrynowani ich obywatele.

Zatem początek niezły, ale potem jest już znacznie gorzej. Jeśli za indoktrynacją stoi interes państwowy, to my sami niewiele możemy zdziałać. Oni swoich Żydów mają na co dzień i mogą im sączyć dowolne bzdury, podczas gdy my możemy im tylko zorganizować to co ewentualnie chcemy im pokazać, ale i tak nie mając wpływu na kontekst w jakim oni to przekażą. Bo jak słusznie zauważył pan Jacek to jest izraelski interes i nasze chciejstwo nie ma tu nic do rzeczy.

Dostało się też obecnej władzy. A dokładniej Kaczyńskiemu, Ziobrze i Jakiemu. Sam bym im dowalił chętnie i pewnie zaraz to zrobię, ale nie za to za co dostali opieprz od Autora. Bo oni dostarczyli tylko pretekstu. A pretekst, choć przydatny, jest ostatnią rzeczą jakiej potrzebowali Żydzi do ataku na Polskę. Pora zleźć z chmur na ziemię. Kosiński napisał wyssany z brudnego palca paszkwil na Polaków nie przejmując się jakimikolwiek faktami. Usłużny establiszment zachodni zaś rozsławił to wątpliwe “dzieło” na cały świat. Jeśli pan Jacek myśli, że komukolwiek do ataku była potrzebna ustawa o IPN to jest naiwny jak dziecię.

Bowiem jesteśmy w stanie wojny. Wojny prowadzonej bezwzględnie, brutalnie i bez jakichkolwiek cywilizowanych zasad. W tej wojnie nie bierze się jeńców, a jej celem jest zniszczenie polskości. Nie Polski, jako państwa, ani nawet jej obywateli, to jest dla naszych wrogów obojętne, ale polskości! Czyli naszej katolickiej, konserwatywnej i republikańskiej tożsamości. To nie jest głównie wojna prowadzona przez Izrael, czy Żydów z zachodu. W gruncie rzeczy Izrael i Przedsiębiorstwo Holokaust korzystają tylko z faktu, że jesteśmy na froncie i walą w nas od tyłu. No jak tu nie skorzystać?
To jest wojna całego zachodniego neomarksowskiego establiszmentu z nami. Całego tego pseudonowoczesnego świata genderu i komuny spinellowskiej. To również wojna geopolityczna, prowadzona przez te państwa którym obecność Polski w tym miejscu w którym jest, przeszkadzała od zawsze. Rosja, Niemcy, Francja, Anglia. Ten wściekły atak jakiego jesteśmy świadkami stąd się bierze.

Proste recepty poprawy naszej sytuacji w rodzaju, mówmy o sobie prawdę, dbajmy o politykę historyczną, można se co najwyżej… wiecie gdzie wsadzić. W Ameryce trwają rozmowy z wydawnictwami które, choć prywatne i… a jakże pełne wolnościowych bredni, jedno po drugim odmawiają wydania naszej odpowiedzi na “Malowanego Ptaka”, w którym pani Siedlecka rozprawia się tym paszkwilem. A równocześnie trwa produkcja filmu na podstawie książki Kosińskiego. No i co bobaski? Jak tu walczyć o prawdę skoro w najdoskonalszej demokracji świata nie wydadzą polemiki z Kosińskim i już. Nie mamy waszego płaszcza i co nam zrobicie?
Ze wszystkimi nie wygramy. Nie ma szans. Pomijając już sam fakt, że my na politykę zagraniczną to za ciency jesteśmy, przy tamtych starych wyjadaczach nasz Kaczor to uczniak, w dodatku nie posiadający kompletnie dyplomatycznych kadr, to siła złego na jednego zawsze musi się źle skończyć. Bo na domiar złego mamy u siebie całkiem liczne zastępy kolaborantów. Takich co to chętnie poprowadzą naród do genderowo-komunistycznej, szczęśliwej przyszłości. Im tam nie będzie przeszkadzała współpraca Rosji z Niemcami, zgadywanki w przedszkolach – czyj jest ten siusiak, czy rozważania ile członków ( nie licząc dzieci) może liczyć stabilna rodzina, a w przyszłej komunistycznej Europie będą się czuli jak u siebie w domu. Oni i tak już są główną siłą na zachodzie która nam przyprawia gębę.

W tym świetle rozważania czy i jak prowadzić politykę, by polepszyć nasz obraz można sprowadzić do prostego – oddać władzę. Albo obecna władza ulegnie takiej przemianie która sprawi, że Zachód uzna nas za niegroźnych dla ich wszystkich planów i idei. To też jest możliwe.

Natomiast nie widzę dziś szans na uratowanie tego co dla nas najcenniejsze. Chyba tylko cud.

Źr: Recma>>>

 

Drogi Panie Marku,

Ja zawsze bardzo chętnie dyskutuję z osobami, które w formie, jaką Pan zaprezentował, spierają się ze mną, a i potrafią przedstawić odpowiednie argumenty. Pozwoli Pan jednak, że pozostanę przy swoich przekonaniach, gdyż moje polityczne serce znajduje się z innej trochę strony. Zapraszam również do przesyłania swoich spostrzeżeń, przemyśleń i poglądów, co z całą pewnością będzie interesujące dla czytelników.

Pozdrawiam serdecznie, dziękując jednocześnie za ten komentarz do mojego tekstu.

Grafika ma sugerować, którego felietonu dotyczy.

Bogdan Feręc

 

Podziel się z innymi
Jaki wybrać tłuszc
Tym razem też się
BRAK KOMENTARZY

Sorry, the comment form is closed at this time.

Translate »