Lokatorzy mogą być eksmitowani

Sprawa ma początek w czerwcu ubiegłego roku, kiedy w jednym z wieżowców w Londynie wybuchł pożar.

 

Tuż po londyńskiej tragedii zareagowały władze Irlandii, które nakazały Narodowej Dyrekcji ds. Zarządzania Pożarami i Sytuacjami Nadzwyczajnymi utworzenie grup zadaniowych, a te miały określić ryzyko występujące w konstrukcjach podobnych tej z Grenfell Tower w Londynie.

Obecnie opublikowano raport w tej sprawie, a zalecenia są ostre, a dotyczą zarówno właścicieli domów, jak i samych najemców.

 

Do najważniejszych należą te skierowane bezpośrednio do landlordów, a staną się prawdopodobnie podstawą do zmiany irlandzkiego prawa o najmie lokali, czyli będą wymuszać stosowanie się do odpowiednich standardów.

Właściciele mieszkań, którzy poprzez usuwanie niektórych elementów konstrukcyjnych stwarzać będą zagrożenie pożarowe, powinni spotkać się z wysoką karą, jaką nałoży na nich np. Lokalna Grupa Zadaniowa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Podobnie będzie się dziać w przypadku nienaturalnego zwiększenia zakwaterowania w domach, co również stwarza zagrożenie dla życia, a i kłóci się z przepisami o dostępnej przestrzeni życiowej.

 

Zalecenia nie dotyczą wyłącznie właścicieli lub zarządców domów i mieszkań, gdyż i lokatorzy mogą narazić się na nieprzyjemności, o ile poprzez swoje działania stwarzać będą zagrożenie dla życia, a to poprzez usuwanie elementów ochrony przeciwpożarowej lub zmiany konstrukcyjne w substancji budynku.

Z całą pewnością, co pokazuje raport, na eksmisję może narazić się najemca, który usunie z domu instalację ostrzegającą przed pożarem, w tym czujniki dymu lub gaśnice.

Takie działanie może być wtedy uznane za działanie na szkodę innych lokatorów mieszkania lub budynku, a to może stać się podstawą do wypowiedzenia umowy najmu ze skutkiem natychmiastowym.

 

Inne zalecenia Grupy nie są już tak daleko idące, ale określają poziom zagrożenia pożarowego kraju, a dotyczą budynków wyższych, niż 18 metrów. W trakcie kontroli bezpieczeństwa sprawdzono 842 budynki w całym kraju, a inspektorzy zidentyfikowali w 291 przypadkach problemy z bezpieczeństwem pożarowym, a konkretnie z materiałami użytymi do wykończenia budynków. W prawie 300 budynkach główny problem stanowiły łatwopalne wykładziny i elementy wykończenia ścian.

104 z 291 miejsc były zamieszkane przez lokatorów, natomiast 187 było miejscami niemieszkalnymi, w co włączono garaże, sklepy i centra handlowe.

 

Ogółem 226 właścicieli nieruchomości tuż po zakończonej kontroli zobowiązanych zostało do usunięcia nieprawidłowości, a co może niepokoić, duża część budynków, w których pojawiły się problemy z bezpieczeństwem pożarowym, była w trakcie budowy. W 20 przypadkach audytorzy stwierdzili poważne uchybienia związane z bezpieczeństwem wynikającym z zagrożenia pożarowego, a dopuszczenie budynku do użytku, uzależnili od wprowadzenia „znaczących” zmian w zakresie poprawy bezpieczeństwa ppoż.

 

Źle wyglądała też sytuacja w przypadku budownictwa socjalnego i wiele ze skontrolowanych lokali nie posiadało czujników dymu, oświetlenia awaryjnego, a i drogi ewakuacyjne były zablokowane.

 

Raport zawiera łącznie 63 zalecenia, a te przekazane zostały zarówno władzom kraju, jak i lokalnym włodarzom, aby skontrolowali prawidłowość wykonania prac modernizacyjnych.

Ministerstwo Budownictwa zapowiedziało, iż na podstawie zaleceń Grupy Zadaniowej ds. Bezpieczeństwa Pożarowego, przeprowadzi przegląd przepisów i wprowadzi poprawki do nich, o ile staną się konieczne.

 

Z raportu wynika również, że w całej Irlandii niecałe 90% budynków wyposażonych jest w czujniki dymu lub alarmy przeciwpożarowe, a te są podstawowym zabezpieczeniem ppoż.

Bogdan Feręc

Źr: Ministerstwo Budownictwa

Zdj: Pixabay.com

Podziel się z innymi
TAGI POSTA
Czy wiecie, że...
Więźniowie z komó
BRAK KOMENTARZY

Sorry, the comment form is closed at this time.

Translate »