Izba Lordów zamiesza w Brexicie

Czym bliżej Brexitu, tym więcej problemów, a te wychodzą na światło dzienne za sprawą polityków z Wielkiej Brytanii.

 

Ciągły brak jasnych propozycji rządu Theresy May w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej dał w ubiegłym tygodniu dyrektywę o akceptacji kroków Brexitowych przez tamtejszy parlament, a teraz pojawiła się kolejna ciekawostka, która ponownie uderza w Downing Street.

Najnowszy raport Unijnej Komisji Izby Lordów jest bardzo interesujący, a mówi, iż lordowie nie widzą możliwości, aby żywność sprowadzana do Wielkiej Brytanii, napotykała jakieś bariery, w tym mówi się o celnych.

Co to oznacza? W prostych słowach pozostanie Brytyjczyków w unii celnej, a przynajmniej podpisanie umowy Brexitowej, której zasady handlowe opierają się o system unijny.

 

To oczywiście bardzo dobra informacja dla Irlandii, której duża ilość produkcji rolnej i spożywczej eksportowana jest do Wielkiej Brytanii, ale dobra też dla firm logistycznych, przewożących towary do UK.

Firmy transportowe z Irlandii już dawno zapowiadały, iż wprowadzenie kontroli np. granicznych, zwiększy koszty transportu, w tym wydłuży czas dostaw, co będzie się wiązało z wyższymi cenami dla odbiorców z sąsiedniej wyspy.

Transportowcy mówili wtedy, iż nie wyobrażają sobie sytuacji, aby po marcu 2019 roku, to irlandzcy producenci ponosili wyższe koszty transportu. Z czego jasno wynika, że irlandzkie towary sprzedawane w Wielkiej Brytanii, byłyby droższe, a koszty tego ponieśliby zapewne konsumenci.

Ten scenariusz jest oczywiście nadal możliwy i to zarówno w przypadku umowy, jak i jej braku, a stanie się tak, o ile Brytyjczycy wprowadzą wyrywkowe lub stałe kontrole celne.

 

Z dokumentu Izby Lordów wiemy również, że parlamentarzyści chcą utrzymania z Irlandią otwartej granicy, a jeżeli nie będzie to możliwe, uproszczenia zasad wymiany towarowej do absolutnego minimum.

Lordowie chcą też, żeby rząd Theresy May zachował dotychczasowe zasady importowania żywności i honorował obecne świadectwa weterynaryjne oraz inne wymagane podczas wwozu produktów żywnościowych. Izba Lordów zauważyła, iż powinno unikać się jednocześnie tworzenia barier pozataryfowych, które zaburzą dostawy towarów do Wielkiej Brytanii.

Parlamentarzyści przypomnieli w raporcie przesłanym gabinetowi May, iż ponad połowa sprzedawanej w Albionie żywności, sprowadzana jest obecnie z zagranicy, z czego ponad 30% z UE. 11% żywności sprowadzanej do UK pochodzi spoza UE, jednak z krajów, z którymi Brytyjczycy stosują umowy takie same, jak z krajami unijnymi.

 

Cóż dodać, chyba tylko tyle, że rząd Theresy May działać będzie teraz w kwestii wyjścia z Unii Europejskiej pod dyktando Westminsteru, czyli niewiele będzie miał do powiedzenia. Może to i lepiej?

Bogdan Feręc

Źr: House of Lords/The Times/BBC

Zdj: Pixabay.com

Podziel się z innymi
Sucho, ale noce będ
Minister przed Komis
BRAK KOMENTARZY

Sorry, the comment form is closed at this time.

Translate »