Dublin nie jest bezpieczny

Na podstawie prowadzonych śledztw i działań wywiadowczych, Garda ustaliła, że setki osób w stolicy są zagrożone i powinny mieć się na baczności.

 

Największe zagrożenie pochodzi od rywalizujących ze sobą gangów Hutcha i Kinahana, ale i innych pomniejszych grup przestępczych. Najbardziej ataku obawiać powinni się członkowie zorganizowanych grup przestępczych, ale i postronni obserwatorzy mogą być narażeni, na przypadkowy atak.

Krytyczny poziom ostrzeżenia otrzymały osoby z północnej części dublińskiego śródmieścia, powiedział asystent komisarza Gardy Pat Leahy.

 

Ogółem policjanci wysłali 522 ostrzeżenia, z czego 171 jest istotnych, 51 poważnych, 136 umiarkowanych, 110 niskich, a 43 są możliwe lub w trakcie oceny poziomu zagrożenia.

 

Ostatnie lata to wzrost przestępczości w Dublinie, ale i w całej Irlandii, dodaje Leahy, a głównymi sprawcami niepokojów są rywalizujące o wpływy gangi. Te natomiast swoje główne siedziby mają w Ballymun i Finglas.
Informacje przekazane przez policjantów osobom zagrożonym nazwano „ratowaniem życia”, a poprzez wcześniejsze akcje tego typu, udało się uratować około 50 osób/przestępców.

 

Leahy sugeruje również, iż na horyzoncie nie widać jeszcze światełka, które mogłoby zwiastować zakończenie sporu lub rozbicie grup, a wszytko przez bardzo rozbudowaną siatkę przestępczą, którą stworzyły gangi Hutcha i Kinahana. Obie rywalizujące ze sobą grupy mają również powiązania ze światem przestępczym, w tym narkotykowym poza granicami Irlandii, a ich promotorów upatruje się zarówno w Kolumbii, jak i w Afganistanie oraz byłych republikach radzieckich.

Bogdan Feręc

Źr/Zdj: An Garda Siochána

Podziel się z innymi
Za kilka lat…
Wybory Prezydenckie
BRAK KOMENTARZY

Sorry, the comment form is closed at this time.

Privacy Preference Center

Translate »