Co będzie się palić?

Tę informację zaliczyć można zarówno do dobrych, jak i do złych, czyli wszystko zależy od punktu widzenia.

 

Irlandia stanie się wkrótce pierwszym krajem na świecie, w którym rząd nie będzie czerpał zysków z paliw kopalnych, ale i sukcesywnie zmniejszał inwestycje w ich wydobycie. Jeszcze przed zakończeniem ostatniego przed wakacyjną przerwą posiedzenia, do Dáil wpłyną rządowy wniosek o wyrażenie zgody na takie działanie gabinetu.

Niższa izba irlandzkiego parlamentu z radością przyjęła propozycją rządu Leo Varadkara, co oznacza, że już wkrótce kraj zacznie zmieniać nośniki energii.

 

Zmniejszenie inwestycji będzie widoczne więc dla całej irlandzkiej branży naftowej, węglowej oraz gazowej, chociaż w tym ostatnim przypadku, czyli gazu, pojawia się pewna nieścisłość. Jeżeli przypomnimy sobie rządowe zapowiedzi sprzed kilku tygodni, to okaże się, że chciano zrezygnować w Irlandii z ogrzewania domów węglem i pochodnymi tego paliwa oraz olejem opałowym, zastępując oba gazem.

W przypadku, jaki teraz zaproponowano, wydaje się, że i plany się zmieniły, czyli Irlandia przejdzie chyba całkowicie na prąd. Inna możliwość jest też taka, że Zielona Wyspa przestanie sama wydobywać paliwa kopalne, a postawi na ich import, jednak nie można wtedy mówić o niezależności energetycznej, co dla żadnego kraju nie jest dobre.

Kolejnym rozwianiem jest rozbudowa elektrowni wiatrowych, które mogłyby dostarczać krajowi niezbędnej do działania energii, jednak w projekcie nie wspomina się o tym, nawet jednym słowem.

 

Czym więc będziemy ogrzewać nasze domy? Tego dowiemy się, kiedy rząd zmniejszy dotacje w rozwój branż wydobywczych.

Bogdan Feręc

Źr: Dail/Gov.ie

Podziel się z innymi:
Słabe fronty, ale z
Piloci Ryanair ogło
BRAK KOMENTARZY

Sorry, the comment form is closed at this time.

Translate »