Chaos w rządzie Theresy May

Dopiero informowaliśmy, że rząd Wielkiej Brytanii zmierza w dobrym kierunku, że pojawiała się rozsądna propozycja, a już mamy kolejny kryzys na Downing Street, co może zaburzyć proces wyjścia.

 

Po zeszłotygodniowej publikacji „Białej Księgi”, która dawała nadzieję, iż twarda granica jest do uniknięcia, a i wyjście Brytyjczyków z Unii Europejskiej też, wydawało się, iż sprawy idą teraz w dobrym kierunku, jednak wszystko zmieniło się w piątek wieczorem.

Otóż ze stanowiska głównego negocjatora ds. Brexitu zrezygnował minister David Davis, który od początku prowadził rozmowy wyjściowe, a wkrótce po nim swoją dymisję złożył minister spraw zagranicznych Steve Baker.

 

Poważny cios, jaki zadali premier Theresie May, nie obędzie się bez konsekwencji, bo to kolejna przeszkoda na jej drodze do opuszczenia Unii Europejskiej, a i daje sygnał, w jakim chaosie jest obecnie polityka UK.

W komentarzach do tego wydarzenia można przeczytać, iż to nie koniec rezygnacji, a są one m.in. konsekwencją słów Theresy May, która zażądała od swoich ministrów pełnego podporządkowania się jej planom, a i zapowiedziała wyrzucanie z rządu, jeżeli ministrowie będą „przeszkadzać” w spokojnym wyprowadzeniu Brytyjczyków z UE.

Niestety, problem może być znacznie poważniejszy, bo i pod znakiem zapytania postawi przywództwo May w partii konserwatywnej, a dużo zależeć będzie teraz od największego chyba oponenta w gabinecie, czyli Borisa Johnsona.

 

Jeżeli Johnson, co nie jest wykluczone, podejmie próbę usunięcia Theresy May z Downing Street, może zebrać odpowiednią grupę, która umożliwi mu przejęcie władzy, co z kolei nie będzie niczym dobrym dla całego procesu wyjścia z Unii Europejskiej.

Boris Johnson, jako zagorzały zwolennik Brexitu, a wyjścia bez umów, może zaprzestać jakichkolwiek negocjacji z Brukselą, a to oznacza tylko jedno, czyli twardy Brexit w wersji „hard”.

 

Rezygnacje brytyjskich ministrów przyszły w bardzo złym momencie dla Theresy May, bo ta dopiero w tym tygodniu przedstawi nowe plany negocjacyjne w Izbie Gmin, która musi zaakceptować propozycje, aby stały się podstawą do dalszych rozmów.

W partii Torysów jest jednak ponad 60-osobowa grupa zwolenników twardego wyjścia, a tej przewodzi Rees-Mogg, który może zablokować pomysł May, a i przyczynić się do jej upadku. W tej wersji jest całkiem możliwe, iż ster władzy przejmie, któryś z eurosceptyków, co będzie się wiązać z opuszczeniem Unii Europejskiej bez umów gospodarczych.

 

Reagując na odejście Davisa, przewodniczący brytyjskiej Partii Pracy Ian Lavery, powiedział: „To absolutny chaos, a Theresa May nie ma już władzy”.

 

Swoje zaniepokojenie takim zwrotem w polityce Wielkiej Brytanii wyraził premier Leo Varadkar i stwierdził, że to jedna z gorszych wiadomości, a ta może całkowicie popsuć, i tak nadszarpnięte stosunku na linii Londyn – Bruksela.

Bogdan Feręc

Źr: AFP/The Times

Podziel się z innymi
„Szantaż” pilot
Złagodzenie stanowi
BRAK KOMENTARZY

Sorry, the comment form is closed at this time.

Translate »