Brak ziemi pod budowę domów?

Do niedawna jednym z powodów, dla których w Irlandii nie powstaje odpowiednia ilość nieruchomości mieszkalnych, było twierdzenie, że nie ma w kraju odpowiedniej ilości miejsca.

 

Jednak kłam tym twierdzeniom zadaje Fianna Fail i wskazuje prawie 100 lokalizacji, które są niewykorzystane, a pozostają pod całkowitym lub częściowym zarządem państwa. W odpowiedzi na ten zarzut minister stanu Kevin „Boxer” Moran powiedział, iż to prawda, że 98 miejsc jest obecnie niewykorzystanych, a państwo łoży na ich utrzymanie około 1 mln € rocznie, jednak większość z nich nie może być wykorzystana w celach budownictwa mieszkaniowego.

Kilkadziesiąt lokalizacji utrzymywana jest, jako przyszłe miejsca pod inwestycji strategiczne, w tym rozwój przemysłu, ale są też miejsca, kontynuował minister, które zakwalifikowano, jako potencjalnie zagrożone wpływem czynników naturalnych. Niewielka część lokalizacji uznana została przez rząd za strefy specjalne albo specjalnego znaczenia i te także wyłączono z planów zagospodarowania mieszkalnego. Ostatnią, choć niewielką grupę gruntów stanowią te z istniejącymi na nich budynkami, jednak strategia rządu przewiduje, iż zostaną one wykorzystane na cele badawcze lub różnego rodzaju strażnice.

 

Do polityków opozycji dołączyło lobby deweloperów, a ci opierając się na słowach Fianna Fail, zażądali uwolnienia wszystkich wolnych terenów, aby rozpocząć budowy i dostarczyć nowych mieszkań na rynek.

Niestety deweloperzy w swoim wezwaniu, nie poinformowali gabinetu, czy tereny będą wykorzystane pod budowę domów socjalnych, czy może dostarczą nowych tanich domów, których także brakuje, czy też chcieliby wybudować nieruchomości mieszkalne typowo komercyjne, czyli zarobić na nich krocie.

 

Co zastanawiające w tej sprawie pytania dotyczące konkretnych wydatków na utrzymanie obiektów, a skierowane do Departamentu Wydatków Publicznych i Reform, spotkały się z właściwie odmową udzielenia odpowiedzi, bo tych zalecano szukać w Urzędzie Robót Publicznych, który zawiaduje większością kwestionowanych miejsc.

Rzecznik Urzędu Robót Publicznych ponownie potwierdził, że jest 98 miejsc utrzymywanych z państwowej kasy i dodał, że „są one utrzymywane z powodu ich przyszłej wartości strategiczno-rozwojowej”. Rzecznik OPW* nie odpowiedział jednak ile dokładnie miejsc i na jakie cele przeznaczono, a i kwotę, którą wymieniono (1 mln €), zbył odpowiedzią wymijającą.

Potwierdzono natomiast, że trzy lokalizacje, które są w pod zarządem OPW nadają się na cele budownictwa mieszkaniowego i zostały wpisane do rejestru wolnych miejsc budowlanych. Lokalizacje te zostały przejęte na podstawie przepisów o zakazie gromadzenia pustych przestrzeni nadających się pod budowę mieszkalną, dodał w odpowiedzi rzecznik Urzędu Robót Publicznych.

 

To kolejny już przykład, iż komuś może zależeć na manipulowaniu/sterowaniu/regulowaniu rynku nieruchomości oraz terenami pod ich budowę, a odpowiednio wykorzystując krajowe zasoby, zbijać kapitał, prawdopodobnie polityczny. (BF)

*OPW – The Office of Public Works

Zdj: pixabay.com/en/ireland-landscape-hills-scenic/

Podziel się z innymi
Nowy system kontroli
Kolejny biskup, kole
BRAK KOMENTARZY

Sorry, the comment form is closed at this time.

Privacy Preference Center

Close your account?

Your account will be closed and all data will be permanently deleted and cannot be recovered. Are you sure?

Translate »