20 mln € kary za naruszenie danych

Ministerialne plany zmiany prawa w zakresie ochrony danych osobowych, które przetwarzane są w ramach obowiązujących przepisów, obejmują tylko firmy prywatne, pozostawiając „bezkarnymi” instytucje państwowe.

 

Propozycje ministra Pata Breena zmienią dotychczasowe przepisy o ochronie danych online i bez zgody ich właściciela zakazują ich przetwarzania, ale nie będą w takim samym przypadku, nakładały dodatkowej odpowiedzialności na instytucje działające w ramach usług rządowych, a to te instytucje gromadzą najwięcej informacji na nasz temat.

Okazuje się, co czytamy w projekcie nowej ustawy, iż firmy, które nie będą wywiązywać się z obowiązku ochrony danych, mogą zostać ukarane grzywną w wysokości do 10 mln €, a w przypadku szczególnego naruszenia przepisów, nawet do 20 mln €.

 

Spod tego prawa wyłączono jednak wszystkie instytucje rządowe i agencje działające na zlecenie rządu, co czyni je właściwie bezkarnymi, a zatrudnieni w nich urzędnicy, podlegają ogólnym zasadom o ochronie danych wrażliwych.

 

Proponowane zmiany są odpowiedzią na wchodzący w życie 25 maja tego roku przepis Unii Europejskiej, która zwiększa ochronę danych w sieci internetowej, a jej celem nadrzędnym jest powstrzymanie przypadków wycieku danych, wykorzystywania ich do zastraszania lub w celach zarobkowych.

 

Pytana o nowe przepisy, które nie będą obejmować organów państwowych Helen Dixon komisarz ds. ochrony danych powiedziała, iż ustawa jest zgodna z przepisami, a najwięcej przypadków łamania prawa o ochronie danych, notowano wśród firm prywatnych.

W związku z proponowanymi zmianami zwiększy się również ilość komisarzy ochrony danych i do Helen Dixon dołączą jeszcze dwie osoby, aby w pełni monitorować zapisy ustawy.

 

A mnie się cały czas nie podoba, że urzędy i agencje rządowe przetwarzające nasze dane, nie będą karane w taki sam sposób, jak osoby fizyczne i firmy prywatne, które nie będą stosować się do nowych zasad. Rząd zapomniał, chyba że poprzez z jednej strony zaniedbanie i nieodpowiedzialne zachowania urzędników, a z drugiej słabość irlandzkich systemów ochrony danych, w przeszłości zdarzały się już przypadki wycieku informacji, a i ataki na strony rządowe trafiły się w 2017 roku. Kilka razy, o czym należy przypomnieć, chociaż rząd się do tego nie przyznał, próbowano włamać się do państwowych baz danych, więc nie jest wykluczone, że przestępcy wykradli dane o mieszkańcach Irlandii. (BF)

Zdj: Pixabay.com/CC

Podziel się z innymi
TAGI POSTA
Grypa zabiła już 5
Dom za 1 €
BRAK KOMENTARZY

Sorry, the comment form is closed at this time.

Privacy Preference Center

Translate »